Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Jan Nepomucen - majowy święty popularny na Śląsku Cieszyńskim

W maju obchodzone jest wspomnienie św. Jana Nepomucena. Ten święty jest bardzo popularny na Śląsku Cieszyńskim – w wielu miejscach znajdują się posągi z jego wyobrażeniem, mamy nawet poświęcony mu kościół!

Jan Nepomucen żył w XIV wieku, swój przydomek zawdzięcza miejscu urodzenia – Pomuk, później Nepomuk. Po wyświęceniu objął probostwo w Pradze, kształcił się jednak dalej – uzyskał tytuł doktora prawa.

Święty piął się po szczeblach kariery kościelnej, jednak los nie był dla niego łaskawy. Podczas trwającego sporu między Wacławem IV Luksemburczykiem a arcybiskupem Pragi Jan pełnił funkcję mediatora. Niestety, jego rola nie spotkała się z uznaniem, został uwięziony przez porywczego króla (razem z dwoma prałatami) 20 marca 1393 r. i poddany torturom. Następnie na pół żywego Jana zrzucono w nocy z mostu Karola IV do rzeki Wełtawy. Ludowa legenda głosi, że kapłanowi przywiązano kamień młyński do szyi i że kamień urwał się, a niezwykła jasność obudziła mieszkańców Pragi. Król, widząc poruszenie ludu z kolei odbył pokutę. Na to jednak brak źródeł historycznych.

Jan Nepomucen został jednak męczennikiem, a jego kult z czasem przybierał na sile. Na Śląsku Cieszyńskim, zapewne przez wpływy kultury czeskiej, kult świętego jest dosyć powszechny. W Pogwizdowie znajduje się kościół p.w. św. Jana Nepomucena. Figura Jana Nepomucena znajduje sięr m.in.  w Goleszowie i Ogrodzonej. Obraz świętego z kolei można spotkać w kościele w Ustroniu Lipowcu i Pogwizdowie.

źródło: ox.pl
dodał: JŚ

Komentarze

6
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2021-05-22 17:43:26
Ogrodzona: Jan Nepomucen zginął bo się bawił w wielką politykę w dużym mieście - dzisiaj proboszcz w Ogrodzonej też się bawi ale w politykiera, na skalę wiejska i tak jak potrafi, a więc prowadząc prymitywną agitację pro-PiSowską podczas mszy - jego biskupowi się to z pewnością podoba bo to ta sama rasa, tylko owieczki z kościoła jedna za drugą uciekają
2021-05-22 17:48:05
LeonKowalski : A czemu nie ma nigdzie pomnika tego koła młyńskiego...?
2021-05-23 13:29:33
donekT: Jan Nepomucen jest takim samym dowodem wpływu kultury czeskiej jak Wojciech Sławnikowic, czy Otton z Bambergu w odniesieniu do kultury niemieckiej. Jan Nepomucen uchodzi za postać chroniącą przed wezbraniem wody i stąd jego popularność. Oczywiście, w związku z faktem, że Luksemburgowie byli niemiecką dynastią, Czesi w okresie „mroków” traktowali postać Jana Nepomucena jako symbol oporu wobec Niemców.
2021-05-23 13:30:05
donekT: Płynęły lata, stosunki między królem i arcybiskupem pogarszały się. Już w roku 1384 król pozbawił Jana z Jensztejnu urzędu kanclerza, tradycyjnie piastowanego przez biskupa (później arcybiskupa) Pragi. Wreszcie w roku 1393 Wacław zaplanował operację, której celem było kolejne istotne ograniczenie władzy arcybiskupa. Pomysł był prosty. Żeby osłabić Jana z Jensztejnu, postanowił utworzyć w zachodnich Czechach nowe biskupstwo i obsadzić go kimś spośród swoich współpracowników. Żeby to zrobić, trzeba było jednak znaleźć niezbędne do utrzymania biskupstwa majątki. Taką możliwość stwarzało stare benedyktyńskie opactwo w Kladrubach na zachód od Pilzna. W normalnych okolicznościach nie można było po prostu zlikwidować klasztoru i oddać jego własności nowemu biskupstwu, ale kladrubski opat był już bardzo stary i po jego śmierci podobna operacja okazała się już wykonalna — należało to jednak uczynić przed wyborem nowego opata. Na przedwiośniu roku 1393 stary opat Racek rzeczywiście zmarł. Jednak zanim król zdążył zareagować, mnisi wybrali nowego, Olena, a arcybiskup szybko potwierdził wybór. W ten sposób zamknęła się droga do realizacji królewskiego planu.
2021-05-23 13:30:44
donekT: Władcę, który prawdopodobnie w decydującym momencie nie poświęcił całej sprawie odpowiednio dużo uwagi, taki obrót spraw niebywale rozgniewał. Przestraszony arcybiskup wraz ze swoim otoczeniem uciekł z Pragi, ale król wezwał go z powrotem – i ton wysłanego do hierarchy listu nie pozostawiał złudzeń. „Jeżeli pokusisz się o cokolwiek przeciwko mnie i moim ludziom, mam zamiar utopić Cię i spór rozwiązać. Przyjedź do Pragi”, napisał monarcha. Jensztejn posłuchał. Na spotkanie, które odbyło się 20 marca 1393 roku w praskiej komandorii zakonu joannitów, król przybył jednak pod wpływem alkoholu i zachowywał się dość bezceremonialnie. Najpierw groził współpracownikom hierarchy (ciekawe, że tak samo, jak w cytowanym liście wspominał o utopieniu), a w pewnym momencie nakazał zatrzymanie arcybiskupa i jego wysokich urzędników Jensztejnowi udało się uciec, mniej szczęścia mieli wikariusz generalny Jan z Pomuka oraz oficjał Mikołaj Pruchnik. Poddano ich torturom, w których pijany król uczestniczył i których Jan z Pomuka nie przeżył. Umierającego prałata zrzucono z Kamiennego Mostu, jak wtedy nazywano dzisiejszy z Most Karola, do Wełtawy. (Peter Jokes, „Czesi. Przewodnik po historii narodu i państwa”)
2021-05-23 13:31:17
donekT: Janowi z Pomuka zmieniono imię na Jana z Nepomuka, co jest aluzją do jego legendarnego milczenia. Po czesku bowiem „ani nemuknout” znaczy „nic nie powiedzieć”, milczeć. W związku z przekazem, iż Jan z Pomuka został okrutnie zakatowany wobec odmowy wyjawienia tajemnicy spowiedzi. Jan z Pomuka – teraz już Jan Nepomucen – stał się szczególnie popularny w czasach baroku, kiedy (w roku 1729) ofiarę cholerycznego króla oficjalnie wyniesiono na ołtarze. Następnie jego kult rozprzestrzenił się na prawie cały świat.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: