Barbarian Race w Wiśle

Niedziela (03.06) była dla zawodników wyścigu Barbarian Race oraz jego fanów ważnym wydarzeniem. Tegoroczna edycja Barbarian Race w Wiśle przyciągnęła Barbarzyńców z całej Polski oraz sąsiednich krajów. W tej edycji wystartowało ponad 1200 uczestników. Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie zawodów: „ Barbarian Race to kwintesencja OCR-owych zmagań. To bieg przeszkodowy, który cechuje surowość i dzikość. To możliwość pokonywania własnych granic w zgodzie z naturą. Powstał z potrzeby pokazania wszystkim, że silna wola jest kluczem do zwycięstwa.” Ta edycja różniła się od poprzednich. Uczestnikom w przebiegnięciu trasy przeszkadzała deszczowo-burzowa pogoda. Ze względu na warunki atmosferyczne niektórzy zawodnicy nie przystąpili do startu, jednak pozostała część podjęła się tego wyzwania. Na zawodników czekało 39 przeszkód. Już na początku Barbarzyńcy musieli zmierzyć się z podbiegiem na skocznię narciarską, a w późniejszych etapach biegu z wiatrakami na rzece czy skokiem do stawu. Zawodnicy startowali w różnych Falach, w zależności od stopnia przygotowania. W dużej mierze byli to zawodowcy, dla których Barbarian Race to jeden z trudniejszych biegów tego typu. Pomysłodawcą oraz głównym organizatorem jest Grzegorz Szczechla, który od kilku lat startuje w biegach OCR na całym świecie, osiągając przy tym wiele sukcesów. Fot: Aleksandra Tyrna
źródło: ox.pl
dodał: Aleksandra Tyrna

Komentarze

1
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2018-06-05 08:12:36
wyśmienity cwaniaczek: Najcudowniejsze w tych spęndach jest udział pAń , które chcą dorównać swoim chłopakom, mężom itd... tylko po to aby sobie fotę na fejsa zdrobić :):) a no i nie można zapomnieć o STERYDACH BEZ KOSZULEK !!! karki żałosne.....
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją