Trzyniec poniósł wysoką porażkę w Pardubicach

Jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu. Tak powinni zareagować hokeiści HC Ocelari Trinec, którzy w piątkowym spotkaniu przegrali na lodzie Pardubic i o tym, kto zagra w półfinale, zadecyduje siódmy, niedzielny mecz w WERK Arenie.

Trzyniec przystępował do dzisiejszeo spotkania bez największej swej gwiazdy, Martina Ruzicki. Jego miejsce zastąpił reprezentant Polski, Aron Chmielewski. Gospodarze od pierwszych minut rzucili się do ofensywy, aby potwierdzić, że w tej parze ćwierćifnałowej, kto gra u siebie ten wygrywa.

Kibice Pardubic na pierwsze trafienie czekali do 13. minuty, kiedy to Martin Kaut pokonał Simona Hrubca. Po 145 sekundach Stalownicy znowu inkasowali, a na listę strzelców wpisał się Jan Sykora. Na szczęście, Adamsky zdołał szybko odpowiedzieć i po dwudziestu minutach Pardubice prowadziły tylko o jedną bramkę.

Mimo że Trzyniec rozpoczął lepiej drugą tercję, krążek wpadał tylko do siatki gości. Przy stanie 4:1, Vaclav Varada postanowił zmienić bramkarza, ale to niewiele dało. Peter Hamerlik inkasował już po... 45 sekundach. 

Trzyniec po dwóch tercjach przegrywał 1:5 i szanse na odniesienie zwycięstwa spadły niemal do zera. Co prawda, po trafieniach Svaciny i Petruzalka, Stalownicy przegrywali już o dwie bramki, ale na więcej nie było ich stać. W ostatniej minucie, Kaut posłał krążek do pustej bramki i ustalił końcowy rezultat - 6:3.

- Nie zaczęliśmy źle. Jednak popełniliśmy dwa błędy, dzięki którym gospodarze strzelili gole. Z każdą kolejną minutą byliśmy coraz lepsi. W drugiej tercji dążyliśmy do wyrównania, ale nie udało nam się zdobyć bramki. Z kolei gole, które darowaliśmy naszym rywalom, zadecydowały. Oczywiście, jestem zadowolony z tego, jak moi podopieczni przystąpili do trzeciej tercji. Graliśmy dobrze i gospodarze zaczęli się niepokoić. Z małą dawką szczęścią mogliśmy jeszcze namieszać co nieco. Mam nadzieję, że w niedzielę nasza gra nie będzie taka, jak w dzisiejszym spotkaniu - przyznał, na pomeczowej konferencji, Vaclav Varada, trener Stalowników.

O tym, kto zagra w półfinale z Kometą Brno, zadecyduje siódme spotkanie, które odbędzie się w niedzielę, w WERK Arenie. Przypomnijmy, że w tej serii żadna z drużyn nie poniosła jeszcze porażki na własnym lodzie.



(isport.blesk.cz)


Andrzej Poncza
źródło:
dodał: AP

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją