To były historyczne chwile
Była Pani szefową Komitetu Organizacyjnego wizyty papieża Jana Pawła II w Skoczowie. Jak pani wspomina ten czas?
To był czas wytężonej pracy, czasem nawet całodobowej, ale wszyscy mieliśmy świadomość tego, że robimy coś co na zawsze zmieni bieg historii naszego miasta i tak się też stało. Wizyta w Skoczowie była tak niezwykła, jak niezwyczajne było zaproszenie do odwiedzenia 15- tysięcznego miasteczka skierowane do Ojca Świętego nie przez głowę państwa, a lokalne władze kościelne i samorządowe. Niezwykłe było też spotkanie w ewangelicko-augsburskim kościele Trójcy Świętej w Skoczowie z wiernymi tego wyznania, podczas którego Ojciec Święty podkreślił znaczenie dialogu ekumenicznego. Wszyscy z uwagą wysłuchaliśmy również słów Ojca Świętego wypowiedzianych na Kaplicówce, gdzie mówił pamiętne słowa o ludziach sumienia, które dziś są jeszcze bardziej aktualne.
Wizyta była ogromnym przedsięwzięciem, oczy całego świata patrzyły wtedy na Skoczów. Jak wyglądały przygotowania?
Ówczesny Burmistrz Witold Dzierżawski 1 marca 1995 roku ustanowił Komitet Organizacyjny wizyty papieskiej w Skoczowie. Pracowałam wtedy jako naczelnik Wydziału Oświaty, Kultury, Sportu i Rekreacji. Byłam zaskoczona, że to właśnie mnie powierzono kierownictwo tym zespołem, ale bez wahania przyjęłam tę propozycję. W każdy poniedziałek o godz. 12.00 spotykaliśmy się w ratuszu. W sumie było nas 24 osoby. Każdy dokładał wszelkich starań, aby przygotować małe miasteczko na przyjęcie 300 tysięcy pielgrzymów i najważniejszego gościa – Jana Pawła II. Wymagało to wielkiego wysiłku. Nie było wtedy powszechnego internetu, a telefon przenośny miał tylko burmistrz. Czekało na nas wiele pracy – przygotowywanie lądowisk dla helikopterów, sektorów dla wiernych, stworzenie biura prasowego dla dziennikarzy z całego świata, przygotowanie trasy przejazdu papieża, papieskiego ołtarza i szereg innych spraw. Współpracowaliśmy z Biurem Ochrony Rządu – w Skoczowie gościliśmy też wtedy Prezydenta. Służby miały wiele wymagań, a my musieliśmy im sprostać.
W końcu o 9.25 na stadionie miejskim ląduje helikopter z najważniejszym gościem...
To była ogromna radość, i świadomość tego, ze już nic w Skoczowie nie będzie takie jak do tej pory. Było mokro, zimno, wszyscy pamiętają wszechobecne błoto, ale nikt o tym wtedy nie myślał. My też zapomnieliśmy o tygodniach przygotowań i nieprzespanych nocach. Wszyscy słuchali słów dziś już św. Jana Pawła II.
Papieska wizyta była ważnym wydarzeniem w Pani życiu, czy miała Pani okazję poznać św. Jana Pawła II osobiście?
Tak, miałam to szczęście. To było niezwykłe spotkanie z Człowiekiem ogarniającym swym troskliwym spojrzeniem cały świat, a zarazem patrzącym z uwagą w oczy swojego rozmówcy. W 1996 roku udaliśmy się z diecezjalną pielgrzymką do Watykanu, aby podziękować za wizytę. Kiedy Ojciec Święty podszedł do nas zapytał: „A błoto już u was wyschło?”. To właśnie wtedy położył mi rękę na ramieniu. Nie mogłam powstrzymać łez, a potem śmiechu. Choć był już wtedy schorowany miał wzrok pełnego życia młodzieńca i nieprawdopodobną iskrę w oku. Widzę go jak dziś.
22 maja przypada dziewiętnasta rocznica wizyty św. Jana Pawła II. Co zostało w Skoczowie z tamtego dnia?
Mam nadzieję, że w każdym z nas głęboko brzmią słowa wypowiedziane na Kaplicówce: „Być człowiekiem sumienia, to znaczy wymagać od siebie, podnosić się z własnych upadków, ciągle na nowo się nawracać.” Skoczów jako miasto papieskie dzięki wizycie zyskało również rozkwit turystyki sakralnej. Na Kaplicówkę chętnie przyjeżdżają pielgrzymi z całej Polski. W tym roku z racji kanonizacji św. Jana Pawła II w Skoczowie zorganizowaliśmy szereg imprez, które przypomniały o tym, ze święty gościł w naszym miasteczku w 1995 roku. Ważnym wydarzeniem będzie również spektakl „Brat naszego Boga”, który wystawiony zostanie 15 czerwca o godz. 17.00 w Kościele NMP Królowej Polski w Pogórzu, na który serdecznie zapraszam. Ponadto żywym pomnikiem papieskim jest również Panorama Sztuki Chrześcijańskiej Musica Sacra, która corocznie muzyką sakralną upamiętnia wizytę w 1995 roku w Skoczowie. Mamy również Szkołę Podstawową nr 3, której patronuje św. Jan Paweł II.
Spotkanie z papieżem w Skoczowie zupełnie zmieniło nasze miasto, myślę że nie było i nie będzie w historii naszej ziemi dnia ważniejszego niż 22 maja 1995 roku.
(red)
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
