Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Prowadzili już różnicą trzech bramek

Szok i niedowierzanie w Werk Arenie. Mistrzowie Czech rozegrali pierwsze spotkanie przed własną publicznością w ramach tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów, ale Stalownicy roztrwonili trzybramkową przewagę i po trzech meczach nadal pozostają bez punktu w grupie F.

Powrót do składu Milosa Romana oraz Arona Chmielewskiego, szybkie otwarcie wyniku za sprawą Davida Kofrona i prowadzenie 3:0 po pierwszej tercji. Mało kto mógł się spodziewać, że Stalownicy zdołają jeszcze przegrać dzisiejsze starcie z Fribourgiem.

Szwajcarzy zdołali odrobić straty w drugiej tercji, a tuż na początku ostatniej odsłony objęli prowadzenie za sprawą Raphaela Diaza. Niestety, Stalownicy dążyli do wyrównania, ale to im się nie powiodło i trzy punkty powędrowały na konto gości, którzy jak dotąd jeszcze nie zawahali i z dziewięcioma oczkami są na czele grupy F. Z kolei hokeiści spod Jaworowego nadal czekają na pierwszą zdobycz i w najbliższą sobotę (tj. 4.09) ponownie wystąpią w Werk Arenia, a do Trzyńca przybędą hokeiści Leksands.

- Wyszła nam pierwsza tercja, zarówno jeśli chodzi o grę, jak i wynik. Byliśmy zdecydowanie lepsi - przyznał Ales Kratoska, asystent Vaclava Varadi. - Od drugiej odsłony to już nie był występ, jaki sobie zakładaliśmy. W sobotę powinniśmy się zaprezentować jak w pierwszej tercji - dodał. 

 

ap

źródło: ox.pl
dodał: Andrzej Poncza

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: