Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Pomylili się i skosili łąkę

W piątek (30.08.2019) w Cieszynie zawrzało. Wszystko za sprawą czwartkowej pomyłki jednego z pracowników Miejskiego Zarządu Dróg w Cieszynie, odpowiedzialnego za koszenie miejskich skwerów. W wyniku błędu skoszona została naturalna łąka, która została przygotowana na skwerze Ireny Sendlerowej w Cieszynie.

- Długo nie nacieszyliśmy się bujną roślinnością — skosili ... Jest upał, w całej Polsce tworzy się miejskie łąki i ogrody, by zatrzymać wodę w glebie, a MZD Miejski Zarząd tnie bezmyślnie ! Ścięte zostały lawendy, krwawniki i inne kwiaty, które sadziliśmy w ramach projektu — żądamy rekompensaty ! Została zniszczona praca grupy osób, która pochylała się nad tym skrawkiem miejskiej zieleni przez kilka miesięcy. MZD zgodził się nie ciąć na skwerze, było w tej sprawie oficjalne pismo, na które dostaliśmy odpowiedź pozytywną. Tym bardziej dziwi nas ta sytuacja. Warunki są trudne, brak opadów, susza, cieszyliśmy się, że wreszcie tak ładnie nam obrósł skwer — bardzo krótko... – żalili się w mediach społecznościowych przedstawiciele grupy, która podjęła się rewitalizacji skweru.

Przypominamy, że skwer Ireny Sendlerowej to miejsce, zlokalizowane przy ulicy Śrutarskiej w Cieszynie. Nieformalna grupa działaczy z Cieszyna otrzymała w tym roku grant na rewitalizację przestrzeni miejskiej, w związku z czym na skwerze powstała między innymi łąka. Planowane są również różnego rodzaju wydarzenia, które mają za zadanie uatrakcyjnić miejsce. Niestety, jak się okazuje, dbałość o odpowiednie utrzymanie przestrzeni miejskiej często stwarza problemy. O ile w większości miejsc regularne wykaszanie trawy jest jak najbardziej pożądane, w tym przypadku niestety zepsuło część projektu. Sprawę postanowiły wyjaśnić władze miasta.

- Wyjaśnienie ws. zagospodarowania skweru przy ul. Śrutarskiej w Cieszynie przez grupę nieformalną „Aktywni Obywatele” Uprzejmie wyjaśniam, iż w lipcu br. uzgodniony został zakres zagospodarowania i bieżącego utrzymana skweru przy ul. Śrutarskiej w Cieszynie przez grupę nieformalną „Aktywni Obywatele”. Pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg w Cieszynie szanują tę społeczną inicjatywę, a działania, jakie poczyniono w dniu 29 sierpnia br., nie powinny mieć miejsca. Dlatego też za zaistniałą sytuację proszę przyjąć nasze przeprosiny. Pracownik odpowiedzialny za organizację i porządek w procesie pracy Działu Zieleni Miejskiej i Oczyszczania Miasta poczuwa się do odpowiedzialności i zadeklarował swój czynny udział w realizacji przywrócenia skweru do stanu pierwotnego, w tym do dokonania nasadzeń na własny koszt. Mamy nadzieję, że zaistniała sytuacja nie będzie miała wpływu na dalsze działania grupy „Aktywni Obywatele”. Ze swojej strony deklarujemy pomoc i wsparcie, nie tylko jako pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg, ale przede wszystkim jako obywatele, dla których wspólne dobro społeczne nie jest obojętne – przepraszało na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych cieszyńskie MZD.

W tym przypadku działanie było wynikiem zwykłego nieporozumienia. Grupa zajmująca się rewitalizacją skweru poinformowała, że w przyszłym tygodniu zajmie się problemem i postara się, aby na skwerze znów zagościła zieleń.

 

źródło: ox.pl
dodał: JŚ

Komentarze

25
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2019-08-31 18:21:25
donekT: Spokojnie, roślinki odrosną. Tymczasem można pomyśleć o ubogaceniu flory np. o cannabis sativa, jak przystało na profil ideowy nieformalnej grupy działaczy z Cieszyna. Tymczasem w wielu miejscach w Polsce DEWELOPERKA "wykosiła" i zagospodarowały STREFY PRZEWIEWU i jakoś nikt nie lamentował. Współczucie dla pracownika MZD, musiał się biedak nasłuchać... Także kondolencje dla określonych ideowo działaczy... Następnym razem muszą pomyśleć nad lepszym oznaczeniem swego projektu.
2019-08-31 19:12:51
ktoś: Stało się i się nie odstanie. Setki lat na łąkach wypasano bydło i jakoś florze to nie szkodziło. Po za tym jesienią i tak prawie wszystko by zmarniało, by na wiosnę się na nowo odrodzić. A pociąganie do odpowiedzialności Bogu ducha winnego pracownika MZD, komu jak komu, ale Pani Sendlerowej by się nie spodobało.
2019-08-31 19:30:51
donekT: Dokładnie, zważywszy na kwestię, czy informacja W OGÓLE ZOSTAŁA PRZEKAZANA pracownikom odpowiedzialnym za pracę w terenie. Znając praktykę, śmiem wątpić. Dlatego "projekt" na przyszłość powinien być lepiej zabezpieczony.
2019-08-31 22:38:52
krzysztof.mm: jakieś nerwusy tę łąkę siały
2019-09-01 09:01:20
666: Brakuje jeszcze odpowiedzi na przeprosiny. Pracownikowi MZD współczuję. Chłopaki ciężko pracują, żeby to miasto jakoś wyglądało, a tu taka gownoburza... poza tym od jutra ma padać
2019-09-01 09:17:15
wyśmienity cwaniaczek: trawsko jest po to żeby je kosić albo krowy wstawić na ten skwer co by nie szpecił miasta brawo MZD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
2019-09-01 11:07:15
zafka: Widziałem ten skwer przed ferelnym skoszeniem i wiecie co ,wstyd na organizację która zajmuje się jego utrzymaniem.Trawa prawie po kolana wiem ma być eko ,psie kupy,pokradzione lawendy zaledwie zostało kilka sztuk i to nie prawda, że pracownik skosił je ,po prostu ktoś sobie je zabrał a teraz bidok będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni.Opiekunowie skweru pewnie będą się cieszyć bo ubytki zostaną uzupełnione za czyjeś pieniążki. Moim zdaniem nic wielkiego się nie stało a jak tak bardzo zależy wszystkim na zatrzymaniu wody w glebie to moja propozycja jest taka żeby nie kosić ,,stoku Cieslarówki,, na takiej dużej powierzchni efek był by o wiele większy niż na opisywanym skwerze. Szanowna organizacji zrobiliście z igły widły . Pozdrawiam wszystkich dbających o ładny wizerunek naszego miasta ,nie jest źle ale zawsze może być lepiej.
2019-09-01 11:51:32
SkwerIrenySendlerowej: MZD dziękujemy serdecznie za przeprosiny. Jednak chcemy nadmienić, że sami jesteśmy dalecy od przypisywania winy jednej, konkretnej osobie. Zawiodła komunikacja. Własnym tekstem chcieliśmy również zwrócić uwagę na problem zarządzania zielenią miejską w czasie suszy. Zmieniający się klimat będzie wymagał zmiany pewnych nawyków. Prosiliśmy o wolną rękę, w opiece nad tym skrawkiem zieleni, ponieważ miał być pewną alternatywą w centrum miasta, któremu zdecydowanie zaczyna brakować oddechu w czasie największych upałów. Realizowaliśmy ten projekt w ciągłym kontakcie z przyrodnikami, planowaliśmy koszenie, jednak sekatorem na określonej wysokości, nie kosiarką blisko ziemi, i przede wszystkim czekaliśmy aż minie okres największych upałów.
2019-09-01 11:51:35
SkwerIrenySendlerowej: MZD dziękujemy serdecznie za przeprosiny. Jednak chcemy nadmienić, że sami jesteśmy dalecy od przypisywania winy jednej, konkretnej osobie. Zawiodła komunikacja. Własnym tekstem chcieliśmy również zwrócić uwagę na problem zarządzania zielenią miejską w czasie suszy. Zmieniający się klimat będzie wymagał zmiany pewnych nawyków. Prosiliśmy o wolną rękę, w opiece nad tym skrawkiem zieleni, ponieważ miał być pewną alternatywą w centrum miasta, któremu zdecydowanie zaczyna brakować oddechu w czasie największych upałów. Realizowaliśmy ten projekt w ciągłym kontakcie z przyrodnikami, planowaliśmy koszenie, jednak sekatorem na określonej wysokości, nie kosiarką blisko ziemi, i przede wszystkim czekaliśmy aż minie okres największych upałów.
2019-09-01 12:45:33
SkwerIrenySendlerowej: Pragniemy nadmienić, że to bardzo trudny teren, wystawiony na bezpośrednie działanie słońca i glebą o głębokości od 20 do 40 cm. Wyższa roślinność jest tutaj jak najbardziej uzasadniona.
2019-09-01 16:35:13
krzysztof.mm: panie i panowie od s k w e r u, ja wam już dziś powiedzieć mogę, co tam się będzie działo jeśli puścicie samopas jak planujecie i się wam marzy: już za rok, a najdalej po dwóch czy trzech, dominować tam będą nie lawendki czy kwiatki-bratki, a klasyczne gatunki ruderalne/synantropijne, w liczbie kilku, ze śladowymi może kilkunastu, w szczególności: perz właściwy (Elymus repens); pokrzywa zwyczajna (Urtica dioica); tasznik pospolity (Capsella bursa-pastoris); komosa biała/lebioda (Chenopodium album agg.); z pewnością któryś z ostów - a jak go psy i muchy nie przysrają, to może gdzieś pod murkiem bez czarny (Sambucus nigra) wyrośnie na chwilę - wszystko to macie jak w banku, to przypadkowe koszenie, o które ta wojenka, jedynie przyśpiesza n a t u r a l n y bieg spraw - i na koniec osobista rada: kto jest zbytnio niecierpliwy, nie akceptuje tego, że w przyrodzie non stop jedno się rodzi, a drugie umiera, komu krety, myszy, mrówki, osy, przeszkadzają i doprowadzają do szewskiej pasji usychające drzewka czy krzaczki - niech się za ogrody nie bierze
2019-09-01 17:31:50
SkwerIrenySendlerowej: krzysztof.mm: Bardzo prosimy przeczytać tekst ze zrozumieniem.
2019-09-01 17:57:11
krzysztof.mm: zrozumienie przyjdzie wam po roku - dwóch +++ a co do koszenia i czekania, od jutra burze ⚡, będzie z nich deszcz ☂ - w odróżnieniu od tej, którą sami urządziliście - przyroda premiuje spokojnych i cierpliwych ogrodników - wy mam wrażenie traktujecie ten mikroskopijny spłachetek jak własną zabawkę i wkurzacie się, że ktoś inny wam się nią niechcący pobawił - po prostu zachwialiście nieco proporcje, moi drodzy
2019-09-01 19:46:29
SkwerIrenySendlerowej: krzysztof.mm: Proponuję wyobrazić sobie sytuację: 1.dostaje Pan pieniądze z projektu ( z którego musi się rozliczyć), 2. prosi o MZD zezwolenie , i dostaje na piśmie , dotyczące opieki na skrawkiem miejskiej zieleni, 3. przez dwa , suche miesiące, podlewa zasadzoną zieleń i kwiaty nosząc wodę z Młynówki (oprócz grupy bezinteresownych obywateli pomagała również biblioteka miejska), 4. zieleń wreszcie Panu bujnie wyrasta, choc teren jest niesprzyjający, ale jest upał, i postanawia zostawić Pan cięcie odstawić na bardziej sprzyjający okres, jak minie ukrop 5. ale przychodzi ktoś , kto nie zrozumiał treści pisma i kosi Panu trawę, kwiaty (nierozwinięta lawenda, facelia i krwawniki w głębi), zabrudza przy okazji zrębki wbrew Pana woli, 6. reaguje Pan 7. na co ktoś Panu wykłada filozofię chłopską w stylu : " Idzie jesień i tak by uschło", " ale nerwusy, ogrodnik musi być cierpliwy". Doskonale czujemy, że powyższe komentarze są nam nieprzyjazne, my natomiast nikomu z Państwa nie życzymy, by ktoś kosił Wasze ogródki wbrew Waszej woli.
2019-09-01 21:40:28
ktoś: 45000zł :)
2019-09-01 21:47:51
krzysztof.mm: wasze - nie wasze, to też ciekawa kwestia
2019-09-01 21:51:56
krzysztof.mm: p.s. ja też swój ogród już kolejne lato podlewam niemal codziennie, nosząc wodę skąd się da, raz mi nornica coś podgryzie, a to znów zaraza ogórki powali - powtórzę, kto p r z y r o d y nie kocha, niech się do niej lepiej nie zbliża, a na nerwy najlepsza m e l i s a i wino z czerwonej porzeczki
2019-09-01 21:59:24
SkwerIrenySendlerowej: Projekt nie jest finansowany z budżetu obywatelskiego (proszę zweryfikować swoją wiedzę) tylko FIO - są to niewielkie kwoty. Oficjalnie teren ten należy do Biblioteki Miejskiej, z którą współpracujemy. Nie jest to nasza własność, ale jest przez nas zarządzany. Na skwerze, w ramach projektu, wydarzyło się również podczas wakacji trochę imprez i warsztatów dla dzieci i nie tylko. Oczywiście nie liczymy na Panów zrozumienie ponieważ wyczuwamy tylko złą wolę, ale to już Wasz problem.
2019-09-01 22:01:48
SkwerIrenySendlerowej: krzysztof,mm: Też tak uważam, że kto nie kocha przyrody niech odstawi kosiarkę zamiast niszczyć czyjąś pracę.
2019-09-01 22:31:00
tom lem: ...nie ma to jak specjalistki od doniczek w bibliotece zabierają się za łąki, nazywając je naturalnymi, same robiąc raban ile to wysiłku i energii utraciły na stworzenie takiego wątpliwego dzieła;-)
2019-09-01 22:45:19
SkwerIrenySendlerowej: tom.lem: Proszę czytać ze zrozumieniem. Teren jest Biblioteki, zajmowała się nim natomiast społecznie grupa nieformalna Aktywni Obywatele (oczywiście Biblioteka pomagała nam podlewać skwer) . Gdzie Pan wyczytał, że nazywamy ten skwerek "łąką naturalną" ? Terminu "łąka" użyło ox.pl - my nazywamy to małym skrawkiem zieleni. Zanim zajęliśmy się tym terenem w zeszłym roku i z własnych pieniędzy posadziliśmy trawę i jabłonkę nie było tam nic. Tylko łysy wydeptany trawnik, psie kupy, śmieci i betonowe płyty wystające spod spodu. Ale wg. Panów wtedy był szczyt świetności tego miejsca ... Ciągła nadinterpretacja i złe intencje. Przykro.
2019-09-01 23:16:51
tom lem: ... był raban o drzewa, który nie wyszedł, to schodzimy do poziomu trawnika na betonowych płytach. Proponuję zakup gazonów i postawienie ich przed wejściem do biblioteki z nasadzoną lawendą . Poprawie to klimat wokół wejścia do czytelni i dozór nad zieleniną będzie w lokalsów rękach.
2019-09-01 23:42:58
SkwerIrenySendlerowej: Dopisują Panowie narrację do, wcześniej wymyślonych, własnych tez, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Jakiś matrix. Ta wymiana zdań nie ma miała żadnego sensu. Mój stracony czas .
2019-09-02 14:21:58
krzysztof.mm: chwała Bogu leje...ヅ
2019-09-02 15:23:03
kowboj: Prostata popuściła?
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować: