Mandat za korzystanie z telefonu w czasie jazdy

W ostatnim czasie Polskę obiegła informacja o kierowcy, któremu został wystawiony mandat za rozmowę przez telefon, w czasie kiedy oczekiwał na zielone światło. Mężczyzna mandatu nie przyjął, broniąc się tym, że silnik jego samochodu był wyłączony a samochód stał w miejscu, w związku z czym żadnego zagrożenia na drodze nie stworzył. Sprawa trafiła do sądu. Po czyjej stronie jednak jest racja?

Czy faktycznie, stojąc w korku, czy też czekając na zmianę światła na zielone kierowca przez telefon rozmawiać może? Skonsultowaliśmy sprawę z przedstawicielami cieszyńskiej policji, którzy jasno stwierdzili, że kierowca raczej może się spodziewać niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia. Wszystko za sprawą faktu, że artykuł 45 kodeksu drogowego jasno wskazuje, czego zabrania się kierowcy. Podpunkt pierwszy zakazuje korzystania z telefonu, jeżeli wymaga to trzymania słuchawki, bądź też mikrofonu. Nie ma tam mowy o stwarzaniu zagrożenia, więc tłumaczenie kierowcy w tym wypadku nic nie zmienia.

- Kierowca znajdując się za kierownicą samochodu nie może rozmawiać przez telefon, jeżeli musi trzymać go w ręce. Fakt, ze samochód aktualnie stał i oczekiwał na zmianę światła na zielone nic w tym przypadku nie zmienia. Kierowca musi zachować czujność i być przygotowanym na reakcję w razie nieprzewidzianej sytuacji, dlatego nie może telefonu używać – tłumaczył Krzysztof Pawlik z cieszyńskiej policji – nie można w tym momencie mówić o postoju samochodu, gdyż taki postój musiałby mieć miejsce na jakiejś bocznej zatoczce drogi, a nie na pasie ruchu.

W związku z tym kierowca, który mandatu nie przyjął może spodziewać się raczej niekorzystnego rozstrzygnięcia. Tłumaczenie o tym, że silnik samochodu był wyłączony również budzi wątpliwości, gdyż stojąc na światłach kierowcy raczej nie mają aż tyle czasu, aby silnik wyłączyć, byłoby to przynajmniej niecodziennym rozwiązaniem. Niezależnie jednak od tego, czy silnik pracował, czy nie, kierowca był w tym momencie uczestnikiem ruchu drogowego i w świetle prawa nadal pojazdem kierował, w związku z czym przez telefon rozmawiać nie mógł.

Warto pamiętać, że ten przepis ma przede wszystkim na celu zapewnienia na drodze bezpieczeństwa. Nawet w sytuacji, gdy kierowca nie musi skręcać, czy też zmieniać biegów powinien mieć obie ręce wolne, gdyż w razie nieprzewidzianej sytuacji, zwiększa to szansę na odpowiednią reakcję. Korzystanie z telefonu podczas jazdy jest niebezpieczne i może zostać ukarane mandatem. Kierowcy, którzy nie mogą bez telefonu żyć powinni więc zaopatrzyć się w specjalne słuchawki, dzięki którym będą mogli rozmawiać, bez absorbowania dłoni, do trzymania komórki.

 

źródło: ox.pl
dodał: JS

Komentarze

10
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2018-01-26 09:32:12
kierowca bombowca: Niesamowite, że policji udało się kogoś złapać z telefonem przy uchu. Koledzy będą źli że im roboty narobili.
2018-01-26 10:17:30
oskito: art 97 KW, mówi że wykroczeniem jest \" KORZYSTANIE PODCZAS JAZDY Z TELEFONU WYMAGAJĄCE TRZYMANIA SŁUCHAWKI LUB MIKROFONU W RĘKU PRZEZ KIERUJĄCEGO POJAZDEM. Także jak się NIE JEDZIE, to np. na światłach czy w korku spokojnie można rozmawiać.
2018-01-26 12:01:58
kudlatycz: oskito raczej się mylisz bo zatrzymanie na czerwonym świetle ( lub innym wynikającym z ruchu na przykład gdy są opuszczone zapory kolejowe itp.) wynika z warunków ruchu (to nie jest zatrzymanie na parkingu czy poboczu) i zgodnie z przepisami prawa ruchu drogowego kierujący nadal jest w ruchu (prowadzi pojazd) więc jeżeli rozmawia przez telefon i trzyma go w ręku dostanie mandat i w sądzie przegrana.
2018-01-26 12:38:19
oskito: Kudlatycz, nie dawno miałem okazję porozmawiać na ten temat z policjantem z ruchu drogowego z Katowic. I właśnie tak mi to zinterpretował. Podobnie pod barem też można siedzieć za kierownicą i popijać piwko. Ważne w tym wszystkim jest to aby nie ruszyć ani centymetra. Reasumując i tak wszystko zależy od interpretacji Policjanta????
2018-01-26 12:51:21
danuswrc: A panowie policjanci słyszeli o systemie start.stop który gasi silnik na światach???
2018-01-26 13:13:44
Migacz: Tak jak minister ma pretensje do telewizji, że nie zgłosiła urodzin Hitlera, tak przepychanki. czy można rozmawiać na postoju. Podczas jazdy średnio w co czwartym samochodzie kierowca rozmawia przez telefon trzymając go przy uchu i kompletnie nikt nic z tym nie robi. Jak się eksperci policyjni wypowiadają co z rozmowami na postoju, to niech się pochwalą ilu kierowców ukarali za rozmowy podczas jazdy.
2018-01-26 14:35:29
Równo-mierny: danuswrc nie wszyscy słyszeli, i co to zmienia?<br />Jakież to typowo \&quot;nasze\&quot;, czyli interpretowanie każdego przepisu jak komu wygodnie... Już nawet jak widać znajdą się idioci, którzy jak im START-STOP silnik zgasi to się okazuje, że pewne zakazy ich przestają obowiązywać... NIESAMOWITE!:) Skąd się bierze ta yntelygencja? Idea celu nadrzędnego jakim jest bezpieczeństwo przestaje istnieć, a w jej zamian powstają coraz to ciekawsze wyssane z palca interpretacje... Tak się teraz szkoli w naukach jazdy czy skąd się to bierze? Gdzie podział się zdrowy rozsądek? Czytając te wszystkie komentarze choćby na BD nadziwić się nie mogę, że ludzie mogą wierzyć w te brednie, które wypisują... choć z drugiej strony widząc do ilu kolizji czy wypadków dochodzi dziennie w naszym regionie, to chyba innego dowodu na to nie potrzeba...
2018-01-26 16:17:06
bronek91: oskito<br />\&quot;Kudlatycz, nie dawno miałem okazję porozmawiać na ten temat z policjantem z ruchu drogowego z Katowic.\&quot;- cytat <br /><br />Ten policjant to \&quot;usta ustawa\&quot;, pradawna pytia wieszcząca nieuchronne fatum. <br /><br />To, iż pojazd się zatrzymał, zatrzymanie wynika z warunków i zasad ruchu drogowego a dany człowiek, jest uczestnikiem tego ruchu, zatem obowiązują go wszelkie zasady dotyczące utrzymania zasad i porządku poruszania się na drogach. W przeciwnym razie, jakiś Pan czy Pani jak stałby na światłach, buchnąłby se pare piwek i liter gorzoły i powiedzioł, że ni ma winny jazdy pod wpływem, bo stał a pojazd miał wyłączony silnik a karana jest jazda pod wpływem. Tak, tylko patrzmy na kontekst, gdzie przypadki się znajdują. Udział w ruchu drogowym, tak slawetna jazda, jest również związany z zatrzymaniem się np. na światłach, ponieważ dane zatrzymanie jest wymuszone zasadami odbywania ruchu. Pojazd znajdował się w ruchu drogowym a rozmowa przez telefon potencjalnie stanowiła zagrożenie ruchu drogowego. Nie musiało to być rzeczywiste zagrożenie. Nie każdy pijany za kierownicą powoduje wypadek, każdy pijany potencjalnie ma zwiększoną szansę, iż do wypadku doprowadzi. Karany jest wtedy za potencjalne zagrożenie. Dlaczego zagrożenie, ponieważ tak mówią przepisy o utrzymania bezpieczeństwa i porządku w ruchu. Ustawa uznaje np. rozmowę przez telefon za potencjalne źródło zagrożenia. Zatem tak jest. Potencjalnym źródłem zagrożenia ni ma sytuacja kiero mi sie zdo, że może stanowić zagrożenie albo nie musi ale taka, która wynika z uregulowań ustawowych. Miejsce (droga) przed światłami nie jest terenem, gdzie swobodnie, dowolnie i na jakikolwiek czas możemy postawić np. samochód. Dlaczego, ponieważ będzie blokował ruch. Jest to zatem obszar objęty ruchem a zasady korzystania z tego ruchu są określone. <br /><br />oskito <br />Dziękuję za Twój komentarz, to dowodzi o wiedzy część polskich PO-milicjantów. <br />Pod barym, nie znaczy, że w ruchu. Poza tym uważej, w kwestii nauk penalnych są w Polsce szkoły krakowska i warszawska. Jedna ze szkół głosi, że jechać, oznacza iż silnik je w ruchu, inna twierdzi iż pojazd musi zmieniać miejsce położenia, samo uruchomienie silnika nie wystarcza. Na jakigo sędziego trafisz, to już je wola Boga.
2018-01-26 16:18:02
krzysztof.mm: Palić można, jeść można - choćby i dwiema rękami, pić można, żonę obok głaskać też jak najbardziej - coś nie tak jest uzasadnieniem zakazu telefonowania <br /><br />bo tak naprawdę, to nie brak jednej ręki na kierownicy jest zagrożeniem, a pogrążenie się gaduły w rozmowie w czasie JAZDY<br /><br />no i tak na to patrząc, nic złego w telefonowaniu podczas postoju, a choćby i przed światłami
2018-01-26 18:29:20
Równo-mierny: Krzysztof.mm nic złego powiadasz...?? Pewnie uważasz też, że jak samochód stoi np. na światłach, to już nic złego wydarzyć się nie może? To zwykły brak wyobraźni czy głupota...?
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją