Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Kruczek: Ma być dobrze!

Zbliża się sezon skoków narciarskich. Jaki będzie? Dobry - taką nadzieję mają polscy skoczkowie. Wczoraj w Wiśle dziennikarze spotkali się z Kadrą A polskiej ekipy. Dzisiaj skoczkowie wyjechali już na ostatnie treningi w Lillehamer.
Z nadziejami patrzą na zbliżający się sezon. Polscy skoczkowie zaprezentowali się w poniedziałek w hotelu Gołębiewski w Wiśle. Kadra na czele z liderem Kamilem Stochem ma za sobą długie przygotowania do rozpoczynających się za kilka dni zmagań. To co się zbliża, jest kolejnym etapem tego, co zaczęło się w maju. To kulminacyjny etap przygotowań, to na co wszyscy czekają – mówi trener kadry „A” Łukasz Kruczek.
 
Od maja zawodnicy w sumie mieli 90 dni treningowych w tym 16 dni poza skocznią – tylko motoryka. Oddali od 450-ciu do 550 skoków. W tym kilkadziesiąt na rozbiegach lodowych. Teraz już są w drodze na zgrupowanie do Lillehammer. Oddawać tutaj będą skoki na dużej i średniej skoczni. Dopasowane mają być tutaj również kombinezony startowe. O nie, podczas konferencji, pytali dziennikarze.
 
Do tej pory istniała zasada „zero tolerancji'. Zawodnik jaki miał obwód ciała, taki musiał być obwód kombinezonu. Był on ściśle dopasowany, prawdopodobnie FIS nie wziął pod uwagę, że materiał jednak ma w granicach 5 milimetrów grubości. Aby być zgodnie z przepisami, musiał być mniejszy niż obwód zawodnika - wyjaśnia Zbigniew Klimowski drugi trener kadry. Tym samym skoczkowie musieli na ciasno wbijać się w kombinezony. Od tego sezonu skoczkowie mogą mieć więcej luzu. Będzie większy komfort dla zawodników, ale może to mieć również wpływ na długość lotu.
 
 
 
 
Zdaniem Łukasza Kruczka nie ma powodów do niezadowolenia, bo podczas przygotowań zrealizowano wszystko to, co było zaplanowane. Miejmy nadzieje, że przyniesie to pożądany efekt. Ale nie kończymy z przygotowaniami. Mamy jeszcze jedno zgrupowanie na śniegu, później już w sezonie, pierwszymi startami będziemy budować tą szczytową formę– mówi Portalowi OX.pl trener Polskiej Kadry Narodowej.
 
Szkoleniowcy chcieliby utrzymać trend, który obserwuje się od kilku lat. Wzrasta bowiem liczba punktów, które zawodnicy zdobywają jako reprezentacja. Chcemy postawić tę poprzeczkę jeszcze wyżej – dodaje Kruczek. Ten sezon to także kilka występów na własnym podwórku. W tym i Puchar Świata w Wiśle.
 
 
 
 
Jestem przekonany, że program, który realizowaliśmy w lecie przyniesie spodziewane efekty – mówi Apoloniusz Tajner prezes PZN. Jak mówi szef związku, wiosną korzystano z rad Adama Małysza. Ustalono specjalny tok przygotowań przed sezonem. Zdaniem Tajnera nowe skocznie w Szczyrku i Wiśle znacząco przyczyniły się do podniesienia formy naszej ekipy. Ostatnie treningi w Klingental pokazały, że nasi zawodnicy są dobrze przygotowani do sezonu. - zauważa Tajner. Jego zdaniem w tym sezonie obok Kamila Stocha, pojawi się również drugi lider. Typuje na Macieja Kota.
 
 
 
 
Jak dodaje Tajner, skocznia w Wiśle jest gotowa na tak dużą imprezę. Na samym obiekcie trwają jeszcze drobne korekty na rozbiegu. Poprawiony ma zostać system mrożenia torów. Wszystko jest sprawdzone, armatki śnieżne i pompy wodne czekają teraz na pojawienie się mrozu. Puchar Świata w Wiśle zaplanowano na 9 stycznia. Dzień później w Zakopanym konkurs drużynowy, 12 stycznia skoki indywidualne, również w Zakopanym.
 
W internecie bilety na siedzące miejsca podczas Pucharu Świata w Wiśle już się rozeszły, ale organizatorzy chcą dostawić boczne trybuny. Jest więc szansa na kolejne, że w sprzedaży znajdzie się kolejne tysiąc biletów na te miejsca.
 
 
Jan Bacza
źródło: OX.pl
dodał: JB

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: