Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Jak nie śpię, to planuję trasy - 60 lat Koła Przewodników

Sześćdziesiąt lat w tym roku świętuje Koło Przewodników działające przy Oddziale PTTK w Cieszynie. Sam oddział świętował dwa lata temu okrągłą - setną - rocznice powstania.
Przewodnicy są ale niestety z górskich, zmienili się na miejskich - tak wynika z rozmów osób, które przybyły na jubileusz koła w Cieszynie. Coraz mniejsze jest zainteresowanie turystyką górską, wyprawami na szczyty spowodowało, że przewodnicy musieli zmienić profil swojego działania. Trzeba niestety ze smutkiem przyznać, że tych górskich wycieczek jest coraz mniej - mówi Leszek Lipsa przezes Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych w Cieszynie. I nie jest to niestety wina braku organizacji takich wypraw. Jak przyznaje Lipsa, w minionych latach wspólnie z urzędem miejskim organizowane były wyprawy dla młodzieży. W ferie, kiedy młodzież nie musi chodzić do szkoły zapraszaliśmy na takie wycieczki. Opłacony był przewodnik, płaciliśmy za bilety autobusowe, niestety z tej formy rekreacji korzystało pięć, sześć osób. Dlatego musieliśmy zaprzestać organizowania takich wypraw - przyznaje Lipsa.
 
Jubileusz cieszyńskiego koła, był chwilą do wspomnień minionych lat. Przewodnikiem już nie jestem, ale sympatykiem tak - mówi z uśmiechem Lucjan Jurys. Sam oprowadzał wycieczki ponad czterdzieści lat. Najczęstsze wyprawy? To Tatry, tam gdzie już były klamry i łańcuchy - mówi 95 latek.  Nim jednak został przewodnikiem, prowadził wycieczki pracownicze w każdym zakładzie w którym pracował. Myślę, że mimo wszystko młodzi ludzie chodzą po górach, nawet może więcej po naszej części gór niż po czeskiej - przyznaje. I sam wspomina, wyprawę ze swoimi nastoletnimi synami do rodzinnego Nowego Sącza. W dwa tygodnie przeszliśmy z Kubalonki, przez Beskid Śląski, Żywiecki, Gorce, Pieniny i Beskid Sądecki. Teraz już ani nie te nogi ani nie ta głowa. Nie pamiętam wszystkich tras. Ale kiedy w nocy nie śpię - planuję trasy wypraw - mówi nestor przewodników.
 
 
 
To dla mnie duże przeżycie - mówi Władysław Sosna, wieloletni członek zarządu i szkoleniowiec przewodników. Sam zorganizowałem pięć kursów przewodnickich, co nikomu ani wcześniej ani później się nie udało - mówi Sosna. Kursy trwały pół roku, miały dwieście godzin wykładowych a dodatkowo zajęcia w terenie, kończyli je tylko najwytrwalsi.
Choć obecnie młodzież prawie w ogóle nie wychodzi w góry, to i tak zawsze wycieczki autokarowe stanowiły większość wypraw - ocenia Sosna. Czantoria czy Równica - to szczyty możliwości turystów autokarowych.
 
 
Obecnie cieszyńskie koło liczy około siedemdziesięciu osób. Są to przewodnicy z Cieszyn ale i całego powiatu a także z okolic Bielska Białej i sąsiednich miejscowości. Aby zostać przewodnikiem trzeba ukończyć kurs, zdać wymagający egzamin zarówno teoretyczny jak i dwudniowy - praktyczny w terenie. Mimo, iż nie ma wielkiego zainteresowania wyprawami górskimi, chętnych by ukończyć taki kurs nie brakuje. Jaka przyszłość czeka przewodników? Spokojna praca, naszym głównym zadaniem jest przetrwanie. Wszystko zależy od kwestii deregulacji zawodu przewodnika. - ocenia Lipsa.
 
Jubileusz koła był również okazją do uhonorowania działaczy. Dyplom Zarządu Głównego PTTK otrzymali: Ryszard Syrokosz, Danuta Huczała, Piotr Brenner.
Odznaki "Zasłużony w pracy PTTK wśród młodzieży" stopień złoty: Antonina Pniok, stopień srebrny: Jolanta Brzóska, Leszek Lipsa, Władysława Magiera, Jan Pollok, Jadwiga Żebrok.
10 osób otrzymało dyplomy Samorządu Przewodników Turystycznych PTTK woj. Śląskiego. 23 osoby otrzymały dyplomy okolicznościowe Oddziału PTTK "Beskid Śląski" w Cieszynie.
 
Jan Bacza
źródło: OX.PL
dodał: JB

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: