Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Góry to zawsze emocje

Jako pierwszy wszedł zimą na Mount Everest, Lhotse i Kangczendzongę. Jak mówi każda wspinaczka niesie za sobą spore emocje. Czasem radość, że osiągnęło się upragniony cel, czasem smutek, kiedy zostawia się w górach przyjaciół... Krzysztof Wielicki o swojej pasji opowiadał w Willi Słonecznej w Dębowcu.

Jeden z największych polskich himalaistów odwiedził nasz region. Spotkanie z Krzysztofem Wielickim odbyło się w Willi Słonecznej w Dębowcu. Opowieściom o wspinaczkach i życiu himalaisty przysłuchiwało się kilkaset osób.

Wanda Rutkiewicz, Jerzy Kukuczka...- my w latach 70-tych tworzyliśmy ten polski alpinizm. Mieliśmy szczęście, rozkrzewialiśmy go. Zaczynaliśmy od klubu wysokościowego, malowaliśmy wszystkie kominy na Śląsku – mówił z uśmiechem Krzysztof Wielicki.

17 lutego 1980roku Wielicki stanął na szczycie Korony Himalajów. – Nie sądziliśmy, że będzie to nasz pierwszy sukces. W sumie szedłem szesnaście godzin na szczyt. Zszedłem w sześć. To było pierwsze zdobycie Mount Everestu zimą i udało się – opowiadał Wielicki.

Publiczność przysłuchiwała się z zachwytem historiom z życia alpinisty. Mówił o swoich sukcesach, ale też porażkach i niełatwych chwilach w górach. – Zakładam, że nie ma porażek, są tylko nowe doświadczenia – stwierdził himalaista. – W górach zawsze są emocje dobre i złe. Jest szczęście, kiedy zdobywa się upragniony szczyt i żal kiedy w górach zostawia się przyjaciół – dodał.

Opowiadał też o przełamywaniu barier. – Najgorsze jest wejście w ścianę, potem nie ma już powrotu – dodał. Uczestnicy spotkania słuchali też o samotnej wyprawie na Lhose w gorsecie usztywniającym kręgosłup himalalisty. Opatrunek został mu założony, po tym jak został ranny po przejściu lawiny, podczas wcześniejszej wyprawy. Krzysztof Wielicki sporą część spotkania poświęcił też opowieściom o przyjaźni ze znanymi, polskimi himalaistami, szczególnie tymi, których zabrały góry.

Największym marzeniem himalaisty było zdobyć zimą K2. – To jedno z największych wyzwań, które stoi przed polskimi himalaistami. Zawsze powtarzam, że z alpinizmem jest jak ze sportem ktoś musi skoczyć 2 metry, żeby kolejny mógł skoczyć dalej. Mam nadzieję że K2 zimą zostanie zdobyte – dodał himalaista.

Gość Willi Słoneczna chętnie podpisywał swoje zdjęcia i rozmawiał z uczestnikami spotkania.

To już nie pierwszy taki wieczór. Ostatnio w Dębowcu gościła żona Jerzego Kukuczki + Celina Kukuczka, która również opowiadała o życiu himalaisty z perspektywy najbliższych.


Dorota Kochman


ZOBACZ FOTOREPORTAŻ

źródło: OX.PL
dodał: DK

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: