Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

25 litrów na setkę

Kolejna, trzecia już edycja zlotu starych pojazdów odbyła się w Strumieniu. Jak zapowiadali organizatorzy, nie zabrakło wielu modeli pojazdów amerykańskich. Te cieszyły się największym uznaniem oglądających.
Wyróżniają się w tłumie przede wszystkim wielkością. Bo amerykański samochód nie może być węższy niż dwa i krótszy niż pięć metrów. To jest to minimum - mówi z uśmiechem organizator zlotu Wiesław Majchrowski. To właśnie pojazdy zza oceanu wzbudzały najwięcej emocji. Potężne samochody z potężnymi silnikami.
 
Z tą długością samochodu wcale nie ma przesady - dodaje Wojciech Dytko z Pawłowic. Na zlot do Strumienia przyjechał Lincolnem, jego długość to 6,5 metra. To rocznik 77, tak duża maszyna musi mieć też duży silnik. Ta wersja to ‘tylko’ 7,5 litra, w jeździe to spalanie wynosi jakieś 25 litrów na setkę - dodaje właściciel samochodu.
To, co w samochodach europejskich standardem stało się w latach dziewięćdziesiątych, to w wozach amerykańskich było już pół wieku temu. Klimatyzacja, elektrycznie sterowane fotele czy opuszczane szyby, tempomat - to udogodnienia tych limuzyn. A do tego przestronne wnętrza i skóra na tapicerce. A na zewnątrz kilogramy chromu. W takim wozie chce się wygodnie rozsiąść, odpalić silnik i wyruszyć w trasę.
 
 
 
Wszystkie te samochody mają silniki benzynowe. Dopiero w latach 80-tych w pojazdach zaczęto częściej stosować silniki Diesla - podkreśla Majchrowski. 3, 4, czy 7 litrów pojemności a do tego spalanie 15, czy 25 litrów - dla kolekcjonerów to bez większej różnicy. Prawdziwy ‘amerykaniec’ wszystko musi mieć duże. Jak dodaje organizator strumieńskiego zlotu, stare samochody mają klasę. One są tak różne, że bez problemu je można rozróżnić na drodze. Tego nie można powiedzieć o współczesnych konstrukcjach - mówi.
 
 
Ale na zlocie w Strumieniu nie zabrakło rodzimych konstrukcji - był przepiękny, czerwony Fiat 125p. ale były też europejskie pojazdy. Niektóre dwuosobowe, a niektóre mieszczące całą rodzinę wraz z pełnym bagażem wakacyjnym. Sebastian Szczyrba pojawił się na zlocie z Peugeotem J9 camping. Rok produkcji 1975, we Francji podobno jeździły nim siostry zakonne - mówi uśmiechając się Szczyrba. Czy kierowała nim siostra zakonna, znana z filmów z Lous de Fines - tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, że samochód doskonale nadaje się na kilkudniowe rodzinne wyjazdy. O nocleg nie trzeba się martwić, pięć osób zmieści się w samochodzie.
 
 
Uczestnicy zlotu w sobotę prezentowali się w Żorach i Strumieniu. W niedzielę można było pojazdy oglądać przy amfiteatrze w Chybiu.
 
Jan Bacza
 
źródło: OX.PL
dodał: JB

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować: