Wieczór autorski Jana Brannego w Książnicy Cieszyńskiej

Wieczór autorski Jana Brannego, poświęcony prezentacji jego tomiku poetyckiego ''Wiersze spod ziemi'' oraz wspomnień zatytułowanych ''Byłem prawicowym oportunistą'', jaki zorganizowano w środowe popołudnie 16 marca przyciągnął do Sali Konferencyjnej Książnicy Cieszyńskiej tłumy. Musiano nawet dostawić krzeseł.

W spotkaniu, którego współorganizatorem był Kongres Polaków w RC, wydawca tomiku oraz Macierz Szkolna w RCz wzięli udział liczni członkowie rodziny autora, a wraz z nim fragmenty publikacji czytała jego siostra, aktorka Teatru w Czeskim Cieszynie Halina Pasekova. Nie zabrakło także redaktora obu publikacji Jana Pichety.

Jan Branny urodził się w Czeskim Cieszynie podczas II Wojny Światowej (w 1945 roku). Rodzice nie podpisali Volkslisty, za co rodzina była prześladowana, wyjechali do Generalnej Guberni, do Krakowa. Szkoły kończył jednak po wojnie w polskim szkolnictwie w Czechosłowacji. Przez 33 lata ciężko pracował w górnictwie, a po dniówce w kopalni jako kombajnista, wrębiarz, sztygar, zastępca kierownika oddziału aż wreszcie samodzielnego technologa czas poświęcał działalności społecznej. Tańczył w zespołach tanecznych, działał w radach rodzicielskich, PZKO, Grupie Literackiej 63, Komitecie Obywatelskim oraz Macierzy Szkolnej. Jest współzałożycielem reaktywowanej Macierzy Szkolnej w Republice Czeskiej, w której przez kilkanaście lat pełnił funkcję prezesa.  - Uśmiechałem się na scenie tańcząc kozaki i oberki, uśmiechałem się schodząc ze sceny, a tymczasem traciłem przytomność ze zmęczenia – opowiadał podczas spotkania cytując opisy swego doskonalenia się w tańcu ludowym w szeregach zespołu „Olza”.

Podczas spotkania autor wraz z siostrą na przemian czytali zarówno fragmenty prozy opisującej trud górniczego życia osadzonego w realiach reżimowego systemu, jak i wiersze. Zarówno te poważne, jak i bardziej dowcipne. Te wcześniejsze, przeważnie górnicze były krótkie, te późniejsze, często opisujące piękno beskidzkiego krajobrazu, przyrody – nieco dłuższe. Na koniec Pasekova zwróciła też uwagę na fakt, że brat od lat pisze wiersze okolicznościowe na wszelakie rodzinne uroczystości. - Nie ma żadnej rodzinnej uroczystości, żeby nie napisał wiersza. np potrafił na siedemdziesiątkę szwagra napisać siedemdziesiąt zwrotek – zdradziła, choć nie uraczyła słuchaczy spotkania wszystkimi siedemdziesięcioma strofami. Natomiast córka i wnuki autora przeczytali kilka krótszych utworów.

(indi)

źródło: ox.pl
dodał: BT

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją