„Widać było, że przyjechaliśmy do lidera”
- Widać było, że przyjechaliśmy do lidera – rozpoczął podsumowanie niedzielnej potyczki z Puńcowem Piotr Pastuszak, który pełni funkcję trenera Spójni pod koniec rundy jesiennej. – Pierwsza połowa była pod dyktando Puńcowa, gospodarze grali znacznie lepiej. Strzelili szybko dwie bramki i ułożyli sobie spotkanie. Tuż po zmianie stron znowu inkasowaliśmy. Próbowaliśmy coś jeszcze stworzyć, ale niestety, nic się nie udało. Jestem zadowolony z chłopaków, że dali z siebie wszystko. Ciężko gra się z liderem, tym bardziej bez trenera – stwierdził Pastuszak. Przypomnijmy, że Zebrzydowice przez większość sezonu prowadził Piotr Hauder, ale pod koniec października przejął piłkarzy III-ligowej Odry Wodzisław.
Spójnia zgromadziła dotąd 15 punktów, co pozwala jej plasować się w okolicach środka tabeli. - Możemy być zadowoleni, ale za nami też spotkania, po których czuliśmy niedosyt. Przed tygodniem graliśmy z wiceliderem jak równy z równym, prowadziliśmy już 2:0, a ostatecznie przegraliśmy (przyp. red. – 3:4). W meczu ze Strumieniem prowadzimy grę, a tracimy dwie bramki (1:2). Szkoda, bo moglibyśmy być wyżej, moglibyśmy mieć więcej tych punktów. Ale na pewno możemy być zadowoleni z rundy jesiennej. Przed nami jeszcze ciężki mecz z Wisłą, ale mam nadzieję, że poprawimy dorobek punktowy – podsumował Pastuszak.
Okręgówka (Żywiec-Skoczów), 14. kolejka:
Tempo Puńców - Spójnia Zebrzydowice 3:0
13' T. Olszar
24' J. Legierski
53' R. Adamek
ap
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.