Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Stalownicy odrobili straty z pierwszego meczu, ale w karnych lepsi byli Finowie

Koniec pięknej przygody Trzyńca z Ligą Mistrzów. Pięknej, bo podopieczni Vaclava Varadi napisali nowy rozdział w historii klubu. Rozdział, który zakończył się w półfinale.

O tym, jak ważne to było spotkanie dla Trzyńca, świadczy fakt, że w WERK Arenie zgromadziło się ponad 5 tysięcy kibiców. W wyjściowym składzie nie zabrakło reprezentanta Polski, Arona Chmielewskiego. Jednak Stalownicy nie byli w zbyt komfortowej sytuacji, gdyż to Finowie przywieźli ze sobą dwubramkową zaliczkę, i to oni byli jedną nogą w finale.

Ale mecz rozpoczął się od potężnego ciosu gospodarzy, a konkretnie Martina Ruzicki, który już w 3. minucie pokonał golkipera Jyvaeskylae, Juho Olkinuorę. Niestety, to był jedyny pozytywny akcent w pierwszej tercji, która padła łupem gości. Najpierw Vainio, a potem Immonen wyprowadzili gości na prowadzenie.

 

 

Wydawało się, że losy awansu są już przesądzone, ale Stalownicy w kolejnych dwóch tercjach dokonali obrotu. W drugiej części padła tylko jedna bramka. Strzał Arona Chmielewskiego dobił Michal Kovarcik i po czterdziestu minutach był remis, 2:2. Ostatnią tercję podopieczni Varadi zagrali va banque i to im się opłaciło. Efektem ich ryzykownej gry były dwa trafienia, które dołożyli David Musil oraz Ondrej Kovarcik. WERK Areną wybuchła radością. Wynik 4:2 utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry.

Dogrywka rozstrzygnięcia nie przyniosła i o tym, kto zagra w finale Ligi Mistrzów, miały zadecydować rzuty karne. Niestety, z czterech prób, gospodarze ani jedną nie wykorzystali. Z kolei w fińskim zespole strzelców było dwóch - Immonen oraz Suomela - i to oni zapewnili przepustkę, swojej drużynie, do finału. 

 

 

- Brak uzyskania awansu do finału, który rozegrano by u nas, bardzo nas martwi. Ale z moich zawodników jestem dumny, bo dziś zagrali bardzo dobrze. Udało im się obrócić losy spotkania, a w dwóch tercjach byli wyraźnie lepsi. Mieliśmy sporo sytuacji, ale nie wykorzystaliśmy je. Cały nasz występ w Chmapions League Hockey był, z naszego punktu widzenia, udany, a chłopakom dodał sporo doświadcznie do dalszej kariery - przynał trener Trzyńca, Vaclav Varada, na pomeczowej konferencji.

Liga Mistrzów, półfinał, pierwszy mecz 2:4

HC Ocelari Trinec - Jyvaeskylae 4:2 (1:2, 1:0, 2:0)

3. M. Ruzicka, 26. M. Kovarcik, 48. D. Musil, 51. O. Kovarcik - 11. Vainio, 18. Immonen

 

Andrzej Poncza

źródło:
dodał: AP

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: