Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
wiadomości

Jaworowa aleja dla Jana Pawła II

18 maja 2023r., w Jaworzynce Czadeczce (Gmina Istebna) przy posadzonej w zeszłym roku alei jaworów miało miejsce odsłonięcie tablicy pamiątkowej „ Alei Pamięci im. Jana Pawła II”.

Damian Sieber, Dyrektor RDLP w Katowicach, zauważył, że spotkanie zostało zorganizowane nie tylko w celu zakończenia sadzenia alei, ale przede wszystkim po to, by pokazać jak wielkim człowiekiem był św. Jan Paweł II. - Pokrótce opowiedział także o historii sadzenia Dębów Papieskich. Historia ta rozpoczęła się w 2004 roku, kiedy do Rzymu zawiezione zostały żołędzie ze słynnego  Dębu Chrobrego. Zostały one poświęcone przez papieża Jana Pawła II, a następnie przywiezione do Polski i posadzone w różnych miejscach kraju. Ważną częścią historii jest to,  by zapamiętać, że dąb jest drzewem, którego domeną  są:  siła i długowieczność. Od wieków jest sadzony na pamiątkę wielkich postaci i czynów- relacjonują istebniańscy urzędnicy.

Wójt Gminy Istebna Łucja Michałek-Chudecka podziękowała Nadleśniczemu za przekazanie sadzonek i wspólną inicjatywę, a Dyrektorowi RDLP w Katowicach za przychylność i współpracę w tak ważnej  sprawie. Zaznaczyła jak wielkim symbolem szacunku do autorytetu Papieża, jest ta aleja. Pani Wójt, na pamiątkę tego wydarzenia, przekazała koronkę koniakowską w papieskich barwach.

Po przecięciu wstęgi i odsłonięciu pamiątkowej tablicy, zgromadzeni udali się do alei, by posadzić kolejne drzewka. - Gdy aleja powiększyła się o kolejne 60 jaworów, zgromadzeni  udali się na Wyrchczadeczkę, gdzie swoje miejsce ma Karpacki Bank Genów i Woliera Pokazowa Głuszców. Posadzony został tam pamiątkowy Dąb Powstań Śląskich. Wspólnymi siłami do ziemi wkopali go: Wójt Gminy Istebna Łucja Michałek-Chudecka, Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach Damian Sieber, Nadleśniczy Nadleśnictwa Wisła Andrzej Kudełka, Starosta Gminy Čierne Peter Staňo oraz prof. Ewa Łukaszewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego, która sprawuje opiekę naukową nad Wolierową Hodowlą Głuszców na terenie Karpackiego Banku Genów - informują istebniańscy urzędnicy.

Odsłonięciu tablicy pamiątkowej Alei Pamięci im. Jana Pawła II oraz posadzeniu Dębu  Powstań Śląskich,  przygrywał Reprezentacyjny Zespół Reprezentacyjny Sygnalistów Myśliwskich Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach.

W wydarzeniu brali udział: Nadleśniczy Nadleśnictwa Wisła - Andrzej Kudełka, Wója Gminy Istebna Łucja Michałek-Chudecka, Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach Damian Sieber, Starosta Gminy Čierne Peta Staňo, Zastępca Wójta Gminy Istebna Łukasz Małysz, Sołtys Wsi Jaworzynka Bogusława Kawulok, Radni Gminy Istebna: Kazimierza Łacka i Huberta Kukuczkę, pracownicy Nadleśnictwa Wisła, Urzędu Gminy Istebna i Gminnego Ośrodka Kultury w Istebnej.

 

red./mat.pras.

źródło: ox.pl
dodał: NG

Komentarze

17
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2023-05-22 19:30:19
Artur_z_bažin: górale zakopiańscy zasłynęli niechlubnie podczas II wojny tworząc w kolaboracji z hitlerowcami tzw. "Goralenvolk" - ekipa z Istebnej idzie w ich ślady, a finansuje tę hucpę bezczelnie okradająca Polaków z ich majątku mafia pt. "Lasy Państwowe" - ta idiotyczna propagandówka w stylu wczesnego stalinizmu ani Wojtyle, ani beskidzkim lasom nie pomoże, ale gdzie przepływają duże sumy tam bez wątpienia czyjeś kieszenie pęcznieją
2023-05-22 20:15:24
edward pilich : Chyba wszystkich po....ło
2023-05-23 13:17:59
edward pilich : Może zmienić nazwę zamiast Jaworzynka t o na Świętego Jana Pawła drugiego
2023-05-23 13:56:59
AntyklerForte+: amen
2023-05-23 15:52:48
Dick: A gdzie dobrodziej w czarnych bryłach ze Szwecji?
2023-05-23 16:46:26
perpetua: nie doszedł do siebie po poprzednim wystąpieniu
2023-05-24 03:40:47
AntyklerForte+: Lolek przyszedł na świat rumiany i zdrowy, co komunikował wszystkim sąsiadom donośnym krzykiem. Gdy rodził się, w kościele odbywało się właśnie nabożeństwo ku czci Matki Najświętszej. Słowa Litanii loretańskiej wpadały przez uchylone okno do domu Wojtyłów, towarzysząc misterium jego narodzin. Maryja, której od początku zawierzyli zagrożone życie nienarodzonego jeszcze Lolka, jakby naznaczyła go swoją obecnością, gdy przychodził na świat.
2023-05-24 03:42:06
AntyklerForte+: Chcę być mądry, mężny, sumienny, odważny jak Apostołowie i mieć taką wiarę jak oni - zadeklarował chłopiec z wypiekami na twarzy. - Jeśli tak, to staraj się być zawsze w stanie łaski uświęcającej, przyjmuj Pana Jezusa codziennie i proś, aby Duch Święty napełniał twoje serce swoimi darami.
2023-05-24 03:42:54
AntyklerForte+: Wiedział, z której strony księdza należy trzymać patenę podczas udzielania Komunii Świętej. Umiał bezpiecznie rozpalić kadzielnicę i podtrzymywać w niej żar tak, by nie buchnął płomieniem ani nie zgasł w czasie nabożeństwa i by nie zabrudzić popiołem białej komży. Wiedział, kiedy kapłanowi należy podać welon podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu.
2023-05-24 03:43:29
AntyklerForte+: Lolek jak na komendę zsunął się zwinnie z drzewa niczym wiewiórka. Uklęknął na ziemi i zaczął modlitwę Anioł Pański. - Mamo, spójrz na Lolka! Klęczy i modli się! - rzekła Danusia, siostra Adama, która stojąc z mamą przy oknie, ukradkiem przyglądała się chłopcom. - Dam sobie rękę uciąć, że zostanie księdzem - rzekła Danusia.
2023-05-24 03:44:53
AntyklerForte+: Lolek jest naturalnie także wzorowym uczniem. Wprowadza surowego profesora greki w taki podziw, że tamten nie odpytuje już innych uczniów na lekcji „Dodatkowo podał inne formy tego czasownika występujące w dialekcie jońskim. W klasie słychać było ciche westchnienie ulgi niejednego ucznia. Tego dnia profesor nikogo więcej nie odpytywał”. Jeżeli Lolek coś psoci, to niewinnie. Budzi naturalny szacunek u kolegów - w tym Żydów. Jeden z jego żydowskich kolegów przychodzi nawet do kościoła, w którym do mszy służy mały Wojtyła. Zawsze słucha starszych. Gra w piłkę i chodzi na wycieczki w Tatry. Bawi się ołowianymi żołnierzykami. Jego brat, heroiczny młody lekarz, umiera ratując chorą. Jest punktualny i oszczędny. W Szkolnej Kasie Oszczędności odłożył 300 złotych (jak na przedwojenne warunki to ogromna suma, równowartość pensji urzędnika średniego szczebla).
2023-05-24 03:45:13
AntyklerForte+: Kiedy woźnego w gimnazjum potrącił samochód, Lolek pobiegł do niego - nie z pomocą, ale z modlitwą. Kordyasz: „Gapiów przybywało. Lolek nie miał potrzeby rozprawiania o wypadku ani przyglądania się jego skutkom. Oddalił się niepostrzeżenie od zgiełkliwego tłumu, przeżegnał i zaczął się modlić w intencji rannego. Po chwili ruszył w kierunku kościoła Po pewnym czasie od strony rynku dały się słyszeć stłumione dźwięki dzwonka. Stawały się coraz głośniejsze. Jurek Kluger odwrócił się w tamtą stronę i mrużąc oczy, zawołał: - Chłopaki! Spójrzcie, przecież to Lolek!
2023-05-24 03:46:02
AntyklerForte+: Koledzy ujrzeli ubranego w komżę Lolka, za którym szedł ksiądz także w białej komży z zawieszoną stułą. Gdy doszli do zbiegowiska, ludzie jak na rozkaz rozstąpili się, aby kapłan mógł przejść do rannego. Widząc, że niesie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, poklękali. Ksiądz w skupieniu nachylił się nad rannym mężczyzną. Po chwili prawą ręką nakreślił w powietrzu znak krzyża, wypowiadając szeptem formułę rozgrzeszenia. Wkrótce ranny został przetransportowany do szpitala. Po kilku dniach pan Antoni Pyrek zmarł w szpitalu.
2023-05-24 03:46:35
AntyklerForte+: Potępia kolegów, którzy robią brzydkiego psikusa nauczycielowi — ustawiają na lekcji zepsuty stojak do map, który spada mu na głowę. Zawsze jest odpowiedzialny i poważny, nawet kiedy robi żarty „Rozmowie przysłuchiwał się Lolek. Najwyraźniej nie podzielał entuzjazmu rozbawionych kolegów - Szczęście, że go nie zabiliście! - skwitował. - No co ty, Lolek. Kowbojowi nic się nie stało! Szczęście, że go nie zabiliście - powtórzył Lolek i odszedł, pozostawiając zdziwionych kolegów”.
2023-05-24 03:47:10
AntyklerForte+: Jurek nie namawiał dłużej Karola na pozostanie. Za dobrze go znał. Wiedział, że z żelazną dyscypliną trzyma się wyznaczonych godzin. Choćby czytali najciekawszą książkę, słuchali najpiękniejszej muzyki, choćby Lolek rozgrywał najlepszy mecz, gdy minął czas przeznaczony na jego zabawę, przerywał, żegnał się i wracał do domu. Pozostali mogli dalej czytać książki, słuchać muzyki, czy kopać piłkę, nawet do godziny dwudziestej pierwszej, do której wolno było gimnazjaliście przebywać na dworze bez opieki dorosłego - ale już bez Lolka
2023-05-24 03:48:41
AntyklerForte+: W Paryżu, stolicy Francji, odbywała się powszechna wystawa międzynarodowa. Wszystkie kraje przysłały tutaj wzory wyrobów, z których słyną. Wybudowano specjalne budynki, tak zwane pawilony. Pawilon radziecki można było poznać już z daleka: na dachu wznosiły się dwa piękne posągi — robotnika i kołchoźnicy. Był to odlew z nierdzewnej stali. W rękach, wysoko wzniesionych, trzymali oni lśniący w promieniach słonecznych sierp i młot. Wewnątrz pawilonu wystawiono rzeczy, którymi się szczyci radziecka ojczyzna. A w największej sali stało wśród żywych kwiatów popiersie Lenina. Mnóstwo ludzi zwiedziło pawilon radziecki podczas trwania wystawy: przychodzili robotnicy, uczeni, pisarze, żołnierze, chłopi, nauczyciele. Pewnego razu, późnym wieczorem, gdy radziecki pawilon już zamykano, przyszedł jakiś niewidomy. Prowadziła go za rękę kobieta o smutnej twarzy. Doprowadziła niewidomego do popiersia Lenina, sama odsunęła się na bok Niewidomy dotknął ręką popiersia z brązu. Dłoń jego spotkała się z ramieniem Lenina. Wówczas niewidomy zaczął powoli posuwać rękę w górę, dotykając ostrożnie brązu. Pracownik pawilonu podszedł do kobiety i zapytał: - Kto to jest? Czego chce ten człowiek? Kobieta odpowiedziała: - To mój mąż. Wypaliło mu oczy na wojnie Pracownik pawilonu przyjrzał się nieznajomemu: zamiast oczu w twarzy jego widniały straszliwe, ciemne doły. Kobieta powiedziała: - Gdyby pan wiedział, jaki on był silny! Niewidomy posuwał coraz wyżej swą chudą dłoń. I oto palce jego musnęły piękne czoło Lenina - a potem znieruchomiały na długo. Wreszcie opuścił rękę. Po twarzy jego wolno spływały łzy. Kobieta powiedziała: - Nie mogłam mu tego odmówić. Nigdy przecież nie widział portretu Lenina. Niewidomy wciąż jeszcze stał przed popiersiem. Nie ocierał łez. Kilka razy podnosił rękę, dotykał ostrożnie twarzy Lenina i znowu stał nieruchomo, patrząc prosto przed siebie ciemnymi oczodołami. W końcu powiedział: - Teraz widziałem go. Widziałem Lenina
2023-05-24 03:50:54
AntyklerForte+: p.s. las prymitywnych i pierdołowatych idiotyzmów na temat JP II zasadził naszym polskim dzieciom w formie lektury szkolnej pisi minister od demolki edukacji Czarnek, oklaski.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
Ostatnio dodane artykuły: