Zmarł Kazo Urbaś mistrz muzykowania na Śląsku Cieszyńskim

Muzyka była dla niego wszystkim. To on od lat sześćdziesiątych był pierwszą twarzą muzykowania na Śląsku Cieszyńskim. Kultywował doroczny Pogrzeb Basów i tradycyjne muzykowanie na Śląsku Cieszyńskim. Kiedy grał i śpiewał świat przestawał dla niego istnieć. Był wzorem i przykładem dla młodych kapel działających na Śląsku Cieszyńskim. Odszedł na wieczny spoczynek 21 stycznia 2016 roku.

Kazo "Nędza" Urbaś rozpoczął swoją działalność muzyczną w latach 60-tych. Był założycielem i liderem kapeli góralskiej "Torka". Dla kapeli z całego Śląska Cieszyńskiego był wzorem i przykładem.  Dorocznie kultywował tradycyjny Pogrzeb Basów, podczas którego spotykali się muzykanci naszego regionu, nie tylko z Polski ale również z Czech czy Słowacji, a on sam był najważniejszą postacią, podczas tradycyjnego ceremoniału – pochowania basów na czas wielkiego postu.


Z wykształcenia był architektem, ale projektował najpiękniejszą muzykę pochodzącą z góralskiego serca. Wielu wspomina jego ciepło i charyzmę, którą ubogacał niejeden występ artystyczny. Grał na skrzypcach jak nikt inny. Założona przez niego „Torka” świętowałaby w tym roku 37-lecie istnienia i niezliczoną liczbę koncertów. Kazo „Nędza” Urbaś był twarzą Śląska Cieszyńskiego w 2008 roku otrzymał nagrodę imienia ks. Leopolda Jana Szersznika w kategorii twórczości artystycznej, za twórcze dokonania w zakresie muzyki regionalnej i folklorystycznej, służące zainspirowaniu innych twórców, a przez to jej rozwojowi formalnemu w regionie i w Polsce.


Miał iście góralskie serce, którym dzielił się realizując serię  koncertów charytatywnych na których ze łzą w oku można było zauważyć radość dzieci, bawiących się do każdej melodii. Kochał Śląsk Cieszyński, groniczki i góralską muzykę. Był niezwykłe skromną osobą. Wielokrotnie podkreślał, że jest tyko Kazkiem, „Nędzą"...

Liderzy beskidzkich kapeli z pewnością będą go żegnać z wielkim bólem....


„Góralu, żal mi cię, żal!
I poszedł z grabkami, z kosą,
I poszedł z gór swoich w dal,
W guńce starganej szedł boso…”

 

DK

źródło: ox.pl
dodał: DK

Komentarze

3
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2016-01-22 06:05:39
hools85: odszedl wielki czlowiek,swietny muzykant rowniez znajomy braci Golcow.
2016-01-22 09:24:43
Ruben: Odszedł znakomity i chyba niedoceniony skrzypek, do tego fantastyczny humorysta. Takim będę Go zawsze pamiętał. To duża strata dla naszego folkloru!
2016-01-22 11:04:53
Gal: Nie jestem muzykiem, nie mi oceniać jego kunszt muzyczny. Był moim dobrym Kolegą. Był życzliwy, pełen humoru. Zostawił swoje serce na Ziemi Cieszyńskiej. Zrobił dla Niej i naszych Mieszkańców bardzo dużo dobrego. Gdy Skaldowie świętowali swój jubileusz w cieszyńskim teatrze, bracia Zielińscy miło wspominali wspólne z Nim koncerty. Kaziu, oby ta Cieszyńska Ziemia była lekką dla Ciebie. Będzie nam brakowało Ciebie...
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją