To koniec pewnej epoki w historii regionu. Wkrótce zamknięcie stonawskiej kopalni - ostatniej w Czechach
Górnikom pozostało około 200 tysięcy ton węgla do wydobycia z trzech ostatnich przodków.
-Zostanie to osiągnięte pod koniec stycznia, kiedy zakończy się wydobycie w kopalni ČSM. Do 31 stycznia 2026 roku odejdzie 750 pracowników, a kolejnych 150 po zamknięciu zakładu przeróbki węgla 28 lutego – poinformowała rzeczniczka OKD Barbora Černá Dvořáková. Firma przeznaczy na odprawy ponad 500 milionów koron, a pojedynczy pracownik może liczyć nawet na jedenastokrotność średniej pensji.
Prezes OKD Roman Sikora podkreśla, że decyzję planowano od lat. - Od około trzech lat deklarujemy, że zakończymy wydobycie w ostatniej czynnej kopalni węgla, Dole ČSM, w pierwszym kwartale 2026 roku (…) Po prawie 250 latach wywieziemy z kopalni ostatni wóz węgla na początku lutego przyszłego roku – powiedział.
Związkowcy zwracają uwagę na trudną sytuację na rynku pracy, bo w tym samym czasie zamykają się w tym regionie firmy takie jak Liberty, Aludyne, a więc zwolnionym górnikom nie będzie wcale łatwo znaleźć pracy w związku z większą ilością bezrobotnych na rynku pracy.
Jednocześnie OKD przygotowuje biznesplan do 2050 roku, zakładający m.in. wykorzystanie gazu kopalnianego. Spółka zamierza także sprzedawać mieszanki węglowe, korzystając z istniejącej infrastruktury.
Po całkowitym wygaszeniu wydobycia około 600 specjalistów pozostanie przy pracach likwidacyjnych, które potrwają trzy lata. Firma zatrudnia obecnie 2300 osób, z czego 1750 to pracownicy etatowi. Średnia płaca brutto w 2024 roku wyniosła 56 985 koron.
Zamknięcie czeskiego górnictwa węgla kamiennego kończy epokę, która przez wieki kształtowała gospodarkę, tożsamość oraz relacje społeczne na pograniczu polsko-czeskim.
NG
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33