Pogrom Stalowników w derbach! Dziesięć goli i deklasacja Witkowic
Tysięczny mecz legendy Trzyńca
Zanim mecz się rozpoczął, miała miejsce mała uroczystość. Kibice oraz władze klubu spod Jaworowego uhonorowały Martin Růžičkę - dla kapitana ekipy ze smokiem na piersi 147. morawsko-śląskie derby były bowiem tysięcznym meczem w Tipsport Extralidze.
Co ciekawe, 40-latek z Berouna w swojej karierze sześciokrotnie wygrywał czeską ligę. Zanim tytuły świętował pod Jaworowym, po swoje pierwsze mistrzostwo sięgnął w 2006 roku ze Spartą Praga. Był to zarazem… ostatni do tej pory wywalczony puchar praskiej ekipy.
Stalownicy pokazali jakość
Stalownicy postanowili uhonorować swojego kapitana i nie dali szans rywalom zza Ostrawicy. Chociaż, paradoksalnie, to Witkowice otworzyły wynik - w siódmej minucie Kacetla pokonał Jindřich Abdul.
Potem jednak to Trzyńczanie pokazali jakość. Gole Marka Daňo (który trafił po raz setny w swojej karierze w rozgrywkach Extraligi) oraz Pyrochty i Voženílka wyprowadziły ich na prowadzenie 3:1. Wynikiem takim skończyła się pierwsza tercja.
W drugiej oglądaliśmy tylko jedno trafienie - na 4:1 podwyższył Nestrašil, któremu ładnie dogrywał kapitan Růžička. Dużo więcej emocji przyniosła ostatnia odsłona spotkania. Na jej początku na 5:1 trafił Michal Kovařčík i wydawało się, że "jest po meczu".
Emocje w końcówce
Nic bardziej mylnego - chwilę później Kacetl skapitulował po strzale Nellisa. Stalownicy nie dawali jednak za wygraną i na osiem minut przed końcem na 6:2 trafił Libor Hudáček. Po tym golu graczom Witkowic puściły nerwy - w ruch poszły pięści.
Znokautowany – ku dużej uciesze kibiców przyjezdnych – został Michal Kovařčík. Nokautującym był Rhed Holland, a jego zespół został srogo ukarany – goście musieli sobie radzić w osłabieniu przez pięć minut, a Kanadyjczyk już na taflę nie wrócił.
Gra w osłabieniu znów nie wyszła ekipie przyjezdnych. W ciągu pięciu minut, gdy musieli sobie radzić w okrojonym składzie, stracili dwa gole. Najpierw trafił Matej Kubiesa, któremu przy oddawaniu strzału… złamał się kij. Chwilę później, na sekundy przed końcem pięciominutowej kary, efektownym strzałem popisał się Filip Pyrochta ustalając wynik na 8:2!
Czwarty mecz, czwarta wygrana
Wygrana w morawsko-śląskich derbach umocniła Stalowników na fotelu lidera Tipsport Extraligi. Był to ich czwarty ligowy mecz i czwarte ligowe zwycięstwo. O kolejne powalczą już w niedzielę (27 września) na wyjeździe w Libercu.
W Werk Arenie kolejny mecz odbędzie się wtorek, 29 września od 17:00 – Trzyńczanie podejmą Rycerzy Kladno.
kr
Komentarze
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
33