Wiadomości

Wkrótce w regionie

Kwiecień 2018
P W Ś C P S N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

Kontakt24

wyświetleń: 6164komentarzy: 2

To nic nie kosztuje, dla innych znaczy bardzo dużo

17-11-2017 19:30

Historię pana Marka Kamieńskiego poznaliście pół roku temu. Mieszkaniec Puńcowa, ratownik górniczy, zapadł na przewlekłą białaczkę. Równolegle z działaniami lekarzy, działali też jego znajomi. Na Śląsku Cieszyńskim udało się zorganizować dużą akcję zbierania dawców przeszczepów.
Marek Kamieński powraca do sił po przeszczepie. fot. Jan Bacza Marek Kamieński powraca do sił po przeszczepie. fot. Jan Bacza

Z Markiem Kamieńskim o przebiegu choroby i leczeniu rozmawia Jan Bacza.


Pierwszy raz spotkaliśmy się końcem kwietnia. Pamiętam, że poruszał się pan z trudem, każdy wysiłek powodował zmęczenie.

Wtedy tak. Od kilku miesięcy byłem w domu, diagnoza była początkiem lutego. Przewlekła białaczka mielomonocytowa.

Przeszczep był brany pod uwagę, ale niestety nikt z bliskich nie pasował genetycznie. Trzeba było wdrożyć leczenie chemią.


Tak, miałem sześć chemioterapii. Równolegle z leczeniem, cały czas szukano osoby, której zgodność tkankowa będzie pasowała. To wiele milionów osób, które znajdują się w polskich i ogólnoświatowych bazach.

Poszukiwania trwały, a grupa przyjaciół działała. Wspólnie z fundacją DKMS postanowiono w regionie zreorganizować Dzień Dawcy. Pomysłów było wiele, różne dni się przewijały. Ostatecznie wybrano trzy miejscowości: Skoczów, Cieszyn i Kończyce Małe. Termin - Boże Ciało.

Cała akcja mnie bardzo zaskoczyła, ciesze się, że w tych trzech miejscowościach udało się zorganizować takie wydarzenie. To, że tyle osób, bo blisko 700 postanowiło się zarejestrować w bazie i zostać potencjalnym dawcą szpiku, było i jest ciągle dla mnie dużym szokiem. Zaskoczył mnie wynik akcji w Kończycach. Tam koledzy zorganizowali duży piknik. I tam też zebrano wiele podpisów i deklaracji. Do dzisiaj nie mogę w to uwierzyć.

I choć każdy wiedział, że wpisując się do bazy tak naprawdę jest bardzo mało prawdopodobne, że on pomoże konkretnie panu. Bo decyduje tutaj zgodność tkankowa. Ale mimo to, ludzie wypełniali deklaracje i mieli świadomość, że mogą uratować komuś życie. W Polsce czy na świecie.

Do dzisiaj jestem w głębokim szoku i towarzyszy temu niedowierzanie, że przyszło tyle osób, których nie znam. Na ile siły mi pozwalały, na tyle byłem w tych trzech miejscowościach. W Cieszynie Skoczowie i Kończycach. I naprawdę byłem w szoku, ile ludzi przyszło się zarejestrować.

To był dzień wolny, udało się zrobić duży szum medialny, zareklamować akcję. Wiele osób się o niej dowiedziało. Kilkaset osób podpisało karty, każdy z nich może zostać dawcą.

Dla przykładu powiem, że kolega, który mieszka w Dąbrowie Górniczej jemu również zorganizowano podobną akcję. Przez dwa dni zarejestrowało się 160 osób. A to duże miasto. A u nas w jeden dzień prawie 700 osób.

Niech pan powie co się później działo. Był pan w szpitalu.

Jeszcze w czerwcu pojawiło się światełko w tunelu, że jest dawczyni, że będzie przeszczep. Ale dostałem informację po tygodniu, że dawczyni ma problemy z wątrobą. W połowie lipca okazało się, że może jednak zostać dawczynią. 9 sierpnia trafiłem na klinikę w Katowicach, tam były przygotowywania a przeszczep się odbył 24 – 25 sierpnia. Przez 10 dni przyjmowałem chemioterapię plus leki immunosupresyjne. Musiano u mnie zabić szpik. Sama procedura przeszczepu trwała dwa razy po 25 minut. Komórki macierzyste wygląda to jak woreczek z krwią. Wszystko jest wpinane do wkłucia centralnego. To taka forma kroplówki.

Pan wie od kogo dostał przeszczep?

Nie. Wiem tylko, że to kobieta. Ma 27 lat. Jednak samo pobranie szpiku od niej było w Gliwicach. Taka jest procedura, że dawca nie spotyka się z biorcą. Mogę się tylko domyślać, że ta pani pochodzi gdzieś z południa Polski.

Jak długo leżał pan w szpitalu.


W sumie 50 dni. Przygotowanie plus okres po przeszczepie. Była to totalna izolacja. Dostęp do mnie mieli tylko lekarze i pielęgniarki. Z rodziną mogłem jedynie porozmawiać za pomocą telefonu. Żadnych odwiedzin. Ten czas spędziłem w pomieszczeniu 3 na 3 metry.

Jak się pan czuł po przeszczepie?

To duża ingerencja w organizm. Człowiek ma zerową odporność w tym momencie. Najgorszy był pierwszy tydzień, ale po 10 dniach pojawił się wzrost komórek i tak z dnia na dzień było coraz lepiej. Samotność doskwierała, po kilkudziesięciu dniach w takim pomieszczeniu człowiek już 'świruje'. Oczywiście tłumaczyłem sobie, że dzięki temu żyję. Ale było ciężko.

Uroczysty obiad w domu był?

Oczywiście. Niestety teraz ciągle obowiązuje mnie dieta. Muszę unikać pewnych potraw, ale i wyjść na zewnątrz. Szpik się przyjął, ale trzeba się pilnować. W sumie na dobę zażywam teraz 24 tabletki. Z czasem ich będzie jednak ubywać. To jest wszystko dla mojego zdrowia.

Święta będą radosne w tym roku, prezenty już pan szykuje?

Bardzo radosne będą. Prezenty przeglądam na komputerze. Dla mnie największym prezentem jest to, że wszystko się udało, że jest rodzina. To jest najważniejsze. Mam dwóch synów, jeden chodzi do przedszkola, drugi do szkoły. Wszystko się udało i w bardzo krótkim czasie. 9 miesięcy, to szybki wynik.

Wiele osób się zaangażowało, były licytacje, koncert.

Tak i dlatego jeszcze raz chcę podziękować tym osobom, które pomagały. Szczególnie mojej żonie – Joannie. Za to, że mnie ciągle wspiera w tej walce. Wiem, że nie zawsze było łatwo, miałem swoje humory. Też nieraz byłem załamany, zawsze mnie dźwigała. Mówiła będzie dobrze, będzie dobrze. No i jest dobrze. Oby tak zostało. Choć muszę się liczyć tym, że jest to przewlekła białaczka. Może być spokój rok, 30, do końca życia. Tego nikt nie wie. Dziękuję za pomoc też rodzinie i wszystkim wolontariuszom. Zarówno tym, których znam ale i tych, których nie znam z nazwiska. Również osobom, które organizowały akcję dnia dawcy - Sylwii Kowsz, Pawłowi Podlakowi, Sławkowi Maciążkowi, Janowi Baczy, Damianowi Kozłowskiemu, Tomaszowi Cieślarowi, Dariuszowi Mituli, Markowi Lapczykowi oraz domu weselnemu Wena. To osoby, które najbardziej przyczyniły się do organizacji tych akcji. Gdyby nie oni, nic by z tego nie wyszło, z całego serca dziękuję.

W imieniu tych osób dziękuje, ale myślę, że te akcje pokazują, że jesteśmy otwarci na pomoc. W tym przypadku nie tylko można było pomóc panu, ale zyskać może ktoś inny w Polsce, bo znowu wzrosła liczba osób zarejestrowanych w bazie przeszczepów.


Dokładnie.

Myśli pan o pracy?

Oczywiście. Jak najbardziej, kolegach. Chcę do niej wrócić na ile mi pozwolą lekarze, ale już nie jako ratownik górniczy. To za duże obciążenie. Coś trzeba robić w życiu. Chcę się wyrwać.

Ogród na zimę gotowy.

Tak, tak. Próbuję coś wokół domu robić. Ale nie pozwalają mi a dużo. Żona wróciła do pracy, ja się zajmuję domem.

Co by pan powiedział osobom, które boją się zostać dawcą.

Są obawy. Ale dla dawcy żadnej straty dla organizmu nie ma. Dziewczyna, która oddała mi szpik, spędziła w szpitalu trzy dni. Szpik był od niej pobierany dla mnie dwukrotnie. Ma to związek z masą ciała. Ona jest drobną osobą. Jeżeli ludzie mogą, proszę, pomagajcie. To nic nie kosztuje, dla innych znaczy bardzo dużo.

Dziękuję za rozmowę.



Pisaliśmy też:

Takiej akcji jeszcze nie było

Marek i inni potrzebują Twojej pomocy

Rejestacja - to pierwszy krok

źródło: ox.pl
dodał: JB 17-11-2017 19:30
drukuj artykuł Widzisz błąd? Zgłoś go


Komentarze (2)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin.

krolik bugs
17-11-2017 20:16
krolik bugs
Gratulacje Marek. Tak trzymać !!!
Margen
17-11-2017 20:31
Margen
Takie wiadomości cieszą :) :)
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.

Pozostałe wiadomości

Bajki Robotów - wernisaż

26-04-2018 09:20

W środę (25.04) na terenie Galerii 36,6 Uniwersytetu Śląskiego, zlokalizowanej w kampusie przy ulicy Bielskiej w Cieszynie odbył się wernisaż wystawy „Bajki Robotów”. Zaprezentowane zostały prace artystów, nadesłane na konkurs organizowany przez Instytut Sztuki Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie a autorzy zwycięskich grafik otrzymali nagrody.

wyświetleń: 4komentarzy: 0

Dobiegł końca projekt ''Cieszyńska Kompania Obrony Narodowej''

26-04-2018 07:30

Wszystko zaczęło się wiosną 2015 roku. W marcu odbyło się pierwsze szkolenie w ramach Cieszyńskiej Kompanii Obrony Narodowej. W tym roku projekt dobiegł końca. Zakończenie działań ma związek z powstawaniem na terenie województwa śląskiego struktur obrony terytorialnej. 

wyświetleń: 476komentarzy: 1

Gość Ox.pl - Tom Swoboda - artysta multimedialny. [zwiastun]

25-04-2018 19:30

Gość Ox.pl - Tom Swoboda- artysta multimedialny. O zmiażdżonej czaszce, Oddziale Pediatrycznym i wizualnych przedstawieniach duchowości. Jacek Porzycki zapytał również o zapis transcendencji i ''Szkołę Sztuki i Myślenia''. Co sprawiło, że artysta został wyróżniony w prestiżowym Międzynarodowym Konkursie Fotograficznym ''Sony World Photograpfy Awards 2018''?  Czy można narysować Boga? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.  Na pełną wersję wywiadu zapraszamy w niedzielę 29 kwietnia- oglądajcie!

wyświetleń: 400komentarzy: 0

MŚ 1A: Polacy przegrali z Wielką Brytanią, Chmielewski zanotował kolejny dobry występ

25-04-2018 19:25

Niestety, sprawdził się najczarniejszy scenariusz. Polscy hokeiści, którzy rywalizują na Mistrzostwach Świata Dywizji 1A w Budapeszcie, przegrali dzisiaj z Brytyjczykami (25 kwietnia) i ich szanse na awans, zamiast wzrosnąć, to zmalały. Kolejne dobre zawody rozegrał Aron Chmielewski, który na co dzień występuje w HC Ocelari Trinec.

wyświetleń: 234komentarzy: 0

Rower w policyjnej bazie danych

25-04-2018 18:45

Rowery potrafią kosztować nawet kilkanaście tysięcy złotych i coraz częściej padają celem złodziei. Kupując coraz to lepsze zabezpieczenia jednośladów zmniejszamy ryzyko kradzieży, ale czy aby są one w stanie uchronić od ich kradzieży? Policjanci z cieszyńskiej komendy oraz przedstawiciele straży miejskich z naszego regionu brali udział w szkoleniu dotyczącym  znakowania rowerów syntetycznym DNA.

wyświetleń: 1133komentarzy: 1

Warsztaty UTW - tym razem o konfliktach

25-04-2018 18:10

We wtorek (24.04) na terenie Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej, oddziału zamiejscowego w Cieszynie odbyły się kolejne warsztaty w ramach działalności Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Tym razem temat dotyczył Ćwiczenia kompetencji społecznych, niezbędnych w rozwiązywaniu konfliktów i problemów, a temat przybliżyła psycholog, Wanda Papugowa.

wyświetleń: 270komentarzy: 0

Skazani wyszli z więzienia - zbierać śmieci.

25-04-2018 17:45

Osadzeni z Zakładu Karnego w Cieszynie po raz kolejny wzięli udział w tegorocznych obchodach Dnia Ziemi.

wyświetleń: 1797komentarzy: 0

Jak dbać o wzrok w wieku dojrzałym?

25-04-2018 17:20

We wtorek (24.04) na terenie sali konferencyjnej Pawilonu Diagnostyczno-Zabiegowego w Szpitalu Śląskim w Cieszynie odbyło się kolejne spotkanie z cyklu "Pro Salute". Tym razem dr n. med. Agata Plech, Ordynator Oddziału Okulistycznego w szpitalu opowiedziała, jak dbać o oczy w wieku dojrzałym.

wyświetleń: 515komentarzy: 0

Gmina dofinansuje kursy?

25-04-2018 15:30

Informujemy, że od 01.05.2018r. wszystkie kursy na terenie Kiczyc, Pierśćca, Kowali, Wieszcząt oraz Dolnego Boru zostają zlikwidowane. Taka informacja pojawiła się na internetowej stronie skoczowskiego Transkomu. Kartka z taką samą treścią zawisła również na przystankach.

wyświetleń: 2421komentarzy: 5

Wymusił i uderzył

25-04-2018 14:25

Do kolizji dwóch pojazdów doszło przed godziną czternastą w Marklowicach Górnych.

wyświetleń: 3545komentarzy: 0
Kontakt z redkacją .