Wiadomości

Wkrótce w regionie

Kontakt24

wyświetleń: 2897komentarzy: 1

Bezcenny globus nieba w Muzeum Śląska Cieszyńskiego

27-02-2016 18:55

Ma 23 cm średnicy, prawie 400 lat i jest bezcenny. Globus nieba ze zbiorów Muzeum Śląska Cieszyńskiego z pracowni holenderskiego kartografa i wydawcy, był bohaterem drugiego spotkania z cyklu Spotkań Szersznikowskich. W środę, 24 lutego br. konserwatorki Łucja Brzeżycka i Anna Fedrizzi Szostok opowiadały w Muzeum, jak przez pół roku walczyły o jego stan.
Globus oraz jego lekarki, Łucja Brzeżycka, Anna Fedrizzi Szostok, fot. Natasza Gorzołka/ox.pl Globus oraz jego lekarki, Łucja Brzeżycka, Anna Fedrizzi Szostok, fot. Natasza Gorzołka/ox.pl

- To wyjątkowe spotkanie, gdyż tak naprawdę to nie pracownicy Muzeum Śląska Cieszyńskiego, ale Panie z Książnicy Cieszyńskiej będą je prowadzić. Pani Łucja Brzeżycka i Pani Anna Fedrizzi Szostok będą Państwu opowiadać o globusie, atlasie, mapach. To są wybitne lekarki papieru, tektury, proponuję doceniać ich prace na co dzień, gdyż bez ich pracy część tych zbiorów, które mamy w muzeum, nie mówiąc już o Książnicy, uległaby zniszczeniu – mówił na wstępie Marian Dembiniok, Dyrektor Muzeum Śląska Cieszyńskiego.

Bohaterem wykładu był niepozorny globus, który jest jednak nie tylko namacalnym świadectwem rozwoju wiedzy o świecie, przykładem rzetelnego rzemiosła, ale i dziełem sztuki. Niegdyś należał do Szersznika, prawdopodobnie miał swojego „brata” czyli globus ziemi – bo na ekslibrisie Szersznika są dwa globusy - ale przetrwał podczas dziejowej zawieruchy tylko on. Zresztą nie wyszedł z tej bitwy z czasem bez szwanku – był pokryty brudem, pęknięty, poobdzierany. Na ratunek przyszły mu dwie Panie, dla których konserwacja  to chleb powszedni. Do tamtej pory nie mierzyły się jednak z tak nietypowym obiektem.

Konserwacja globusa była wyzwaniem pod wieloma względami, opowiadała Łucka Brzeżycka – Po pierwsze to była nasza pierwsza wspólna praca, którą wykonałyśmy w 2003 roku, wiec już kilkanaście lat temu, po drugie – obiekt był bardzo cenny, ale i też bardzo zniszczony, praca nad nim ukierunkowała też nasze działania w późniejszym czasie – mówiła.

Jak wygląda globus? Jest to kula o średnicy 23 cm – czasza pokryta siatką kartograficzną z zaznaczeniem równika niebieskiego i ekliptyki – zawieszona w mosiężnej obręczy południkowej, osadzona w drewnianej, dębowej obręczy horyzontalnej, wsparta na drewnianym stojaku z czterema nóżkami, osadzona na strzemieniu. Na obręczy horyzontalnej zamieszczony jest kalendarz gregoriański zawierający elementy podziałów czasowych i przestrzennych oraz imiona świętych w kilku językach, nazwy gwiazdozbiorów i podziałkę.

Co przedstawia? – To globus nieba. Odwzorowuje układ gwiazdozbiorów w postaci przekazu zodiakalnego – mówiła Łucka Brzeżycka. Na odbitce graficznej, którą odbijano z matryc miedzianych można zauważyć więc rysunki postaci i zwierząt – gwiazdozbiory – rak, smok, baran, ryba itd. tyłem w półobrocie (globus pokazuje widok jakby z zewnątrz na gwiazdozbiory widoczne z ziemi). Niegdyś gwiazdy pięknie lśniły, dzięki zastosowanemu złoceniu.

Praca nie była łatwa z wielu względów, trudne było choćby ustalenie, z jakim globusem konserwatorki miały do czynienia: - 2003 rok – wtedy jeszcze Internet nie był tak rozwinięty jak dzisiaj. Teraz wystarczy siąść i przeszukać muzea w niemal każdym zakątku ziemi. Wtedy szukałyśmy drogą kontaktów osobistych, w muzeach polskich, dotarłyśmy do Muzeum Globusów w Wiedniu itd. – zaznaczała Łucka Brzeżycka. Ogólnie takich globusów – 23 cm jest na świecie około 40, globusy Blaeu w Polsce są w Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego (para 34 cm), w Książnicy Miejskiej w Toruniu (68 cm) i Bibliotece Augustianów w Żaganiu (para 35 cm).

Co udało się ustalić? Globus, który znajduje się obecnie w Cieszynie powstał w czasie, kiedy dokonywano wielkich odkryć geograficznych, ułatwiał żeglarzom nawigację, uczył układów gwiazd. Powstawało wtedy wiele map i globusów, także tzw. globusy podróżne, popyt na obiekty kartograficzne był ogromny. Twórca globusa, niderlandzki kartograf Willem Janszon Blaeu (1571-168) (podpisywał się też jako Willem Jansz lub Janszoon, Willem Janzs Zoon., Guliemus Jansonus Blaeu (od 1621), Guljemus Caesius, Guliemus Jansonius Alkmariensis) pochodził z rodziny zajmującej się… rybami: - Pochodził w zasadzie z rodziny zajmującej się handlem śledziami, ale jakoś do tego handlu go nie ciągnęlo… Jako, że przejawiał zdolności matematyczne rozpoczął naukę w znanego duńskiego astronoma Tycho de Brahe, gdzie nauczył się podstaw astronomii i obserwacji astronomicznych, zaznajomił się z konstrukcją przyrządów astronomicznych i nawigacyjnych, co zaowocowało powstaniem jego pierwszego sklepu, najpierw w Alkmarze, potem w Amsterdamie, w którym sprzedawał mapy i globusy, przyrządy astronomiczne itd. – opowiadała Łucja Brzeżycka.

W 1599 Blaeu założył wydawnictwo kartograficzne i zaczął sam wydawać mapy i globusy. Jego pracownia stała się znana i ceniona. Uważano ją za jedną z najlepszych w ówczesnym świecie, gdyż mapy i globusy były nie tylko zgodne z ówczesną wiedzą, często aktualizowane, ale i pięknie wykonane, z dbałością o szczegóły. Ciekawostką jest fakt, że jego atlas w kilkunastu tomach „Atlas Maior” był największą i najdroższą książką XVII wieku (dwa tomy tego wydania można było zobaczyć po wykładzie). „Cieszyński” globus powstał po 1621 roku (ustalono to po podpisie - na jednym z kartuszy globusa widnieje podpis "Blaeu", a tak podpisywał się kartograf dopiero po 1621 roku).

Wraz z ustalaniem poszczególnych faktów dotyczących globusa, panie rozpoczęły jego konserwację. Po pierwsze należało usunąć brud, który pokrywał zarówno globus jak i obręcze taką warstwą, że praktycznie nic nie było widać. Jak opisywała Anna Fedrizzi Szostok, mocno zniszczona była obręcz horyzontalna, gdyż za nią prawdopodobnie globus przenoszono, cienki i spękany był papier przyklejony do obręczy, czasza globusa była pęknięta, a obręcz południkowa skrzywiona, zakrzywiony trzpień mocujący, a drugi zastąpiono gwoździem osadzonym w… korku od wina. Pęknięcie ktoś wprawdzie skleił, ale zrobił to niezbyt równo i nachlapał też na ryciny, a dodatkowo spiął je metalowymi zszywkami, co dodatkowo spowodowało korozję papieru. Dzięki temu prostemu zabiegowi jednak globus przetrwał w całości, choć jego konserwacja była przez to utrudniona.

Konserwacja papieru nie mogła przebiegać jak konserwacja książki czy kartki papieru (kąpiel w odpowiednich substancjach), dlatego, że papier z rysunkami został naklejony na czaszę i jego zdjęcie mogło okazać się katastrofalne w skutkach. Jednym z pierwszych kroków było ustalenie, co kryje się w czaszy globusa (konstrukcja mogła być bowiem przeróżna, a od niej zależało, jak daleko można posunąć ingerencję w strukturę globusa), dlatego konserwatorki wybrały się… do szpitala. – Pojechałyśmy do Sióstr Elżbietanek, ustawiłyśmy się w kolejce z globusem, prześwietliłyśmy – śmiała się na wspomnienie Anna Fedrizzi Szostok. Ostatecznie konserwatorki nie zdecydowały się rozcinać czaszy, gdyż obawiały się o stabilność konstrukcji. Rozebrały jednak globus na czaszę, obręcze i stojak, by każdy z osobna poddać odpowiednim zabiegom. Rozpoczęły pracę specjalnymi gumkami, igłami i skalpelem pod lupą zbierały brud z powierzchni, opracowały nawet specjalnie dla globusa unikalny żel myjący. Ogromu prac, benedyktyńskiej cierpliwości i uporu należy się tylko domyślać, gdyż pracę nad globusem prowadziły „po godzinach” przez pół roku. Efekt jest oszałamiający, co można było zaobserwować na spotkaniu, a i na zdjęciach jest widoczne i daje wyobrażenie o kunszcie konserwatorskim (efekty innych prac pań można zobaczyć na stronie konserwacja.cieszyn.pl) .

Prace Blaeu cenione są do dzisiaj, osiągają na aukcjach zawrotne ceny – w 2008 roku para globusów „królewskich” (średnica 68 cm) z pracowni Blaeu osiągnęła prawie 794 tys. euro, co daje dziś prawie 3,5 mln zł. Na pytanie o wartość „cieszyńskiego” globusa Łucja Brzeżycka odpowiedziała – Wszystkie globusy tego typu, jakie znajduję na wystawach, są już sprzedane, ciężko więc wycenić jego wartość, ale określa się go po prostu jako „bezcenny”.

Natasza Gorzołka


 

Kolejne spotkanie w ramach „Spotkań Szersznikowskich” odbędzie się 30.03 o godz. 17.00. Irena French opowie o „Cieszynie w zbiorach kartograficznych Muzeum”.


 

zródło: OX.PL
dodał: NG 27-02-2016 18:55
drukuj artykuł Widzisz błąd? Zgłoś go


Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialność za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin.

elkat
27-02-2016 19:38
elkat
Określenie "po godzinach" wg mnie oznacza pracę za free, w imię jakieś idei.... a tu chyba mamy do czynienia z "prywatnym zleceniem".
I mam nadzieję, że muzeum dobrze zapłaciło Paniom, bo warto było.
Musisz się zalogować aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta ? Zarejestruj się i sprawdź co możesz zyskać.

Pozostałe wiadomości

Minął Tydzień

29-05-2017 19:10

Witajcie w kolejnym odcinku programu 'Minął tydzień'. To skrót najważniejszych wydarzeń z regionu wybranych dla Was przez redaktorów Portalu.

wyświetleń: 10komentarzy: 0

Rywalizowali na plaży w Wiśle

29-05-2017 18:00

Na wiślańskiej plaży, usypanej na rynku, przez ostatni weekend – 26-28 maja rywalizowały pary w siatkówce plażowej w ramach turnieju - Beskidzka Plaża 2017 i Młoda Plaża 2017.

wyświetleń: 140komentarzy: 0

Wideoflesz - IX Turniej Rodzin Zastępczych i Adopcyjnych

29-05-2017 17:00

W sobotę (27.05) na terenie Domu Dziecka w Międzyświeciu odbył się IX Turniej Rodzin Zastępczych i Adopcyjnych. W imprezie wzięło udział około 200 osób.

wyświetleń: 220komentarzy: 0

Dofinansowali wieś

29-05-2017 15:50

Rozstrzygnięto nabór wniosków do dofinansowania w ramach Krajowej Sieci Rozwoju Obszarów Wiejskich. Dofinansowanie na łączną kwotę blisko pół miliona złotych otrzyma 16 projektów, w tym projekt z Chybia i Strumienia.

wyświetleń: 316komentarzy: 0

Jechali, krzyczeli i straszyli...

29-05-2017 15:30

Jeździli całą szerokością ulicy, zatrzymywali się i krzyczeli do przechodniów. Jak się okazało pojazdem poruszały się osoby narodowości Romskiej – zostali zatrzymani i przekazani policji.

wyświetleń: 1357komentarzy: 3

Skoczów biega

29-05-2017 14:00

W piątek 26 maja po raz piąty odbyła się impreza Skoczów biega w ramach ogólnopolskiej akcji Polska Biega. Udział wzięło ponad 1000 uczniów i przedszkolaków z gminy Skoczów.Do przebiegnięcia były następujące dystanse: Przedszkola – bieg na dystansie 400 m (bieżnia Stadionu Miejskiego).

wyświetleń: 473komentarzy: 0

Wypadek w Ustroniu

29-05-2017 13:25

Dziś (29.05) do południa na ul. Kojzara w Ustroniu doszło do nieszczęśliwego wypadku.

wyświetleń: 6974komentarzy: 5

Pieniądze na malowidło i zamek

29-05-2017 12:30

Radni sejmiku śląskiego przeznaczyli pieniądze na prace konserwatorskie. Na liście znalazły się dwie pozycje z regionu.

wyświetleń: 639komentarzy: 0

Wędkarska rywalizacja najmłodszych

29-05-2017 11:20

Najpierw zgłoszenia, później losowanie stanowisk i w końcu dwugodzinna rywalizacja - kto zdobędzie więcej punktów. Tak wyglądały zawody Wędkarskie z okazji Dnia Dziecka jakie rozegrano przy pięknej pogodzie w sobotę  27.05.2016  na Stawie Młyńszczok w Zebrzydowicach.

wyświetleń: 862komentarzy: 0

Kolizja w Międzyświeciu

29-05-2017 10:30

Dziś rano (29.05) doszło do kolizji samochodów osobowych w Międzyświeciu.

wyświetleń: 4593komentarzy: 0
Kontakt z redkacją .