Wkrótce w regionie

Lipiec 2017
P W Ś C P S N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Kontakt24

wyświetleń: 1670komentarzy: 4

W Macierzy o Racheli

16-02-2016 19:30

O Cichociemnych, o których z okazji rocznicy zrzutu sporo się mówiło w Dębowcu, nie zapomniano także w Kole nr 1 Macierzy Ziemi Cieszyńskiej, gdzie Władysława Magiera opowiedziała o Annie Szalbot, pseudonim Rachela. To ona bowiem, choć historia nie zawsze o niej pamięta i wspomina, odegrała niebagatelną rolę w całej operacji, gdyż to ona znalazła zasobniki ukryte przez Cichociemnych.
O Annie Szalbot Racheli na spotkaniu Macierzy Ziemi Cieszyńskiej opowiadała Władysława Magiera, fot. indi O Annie Szalbot Racheli na spotkaniu Macierzy Ziemi Cieszyńskiej opowiadała Władysława Magiera, fot. indi

Na wstępie spotkania Magiera wyjaśniła, skąd wzięła się nazwa Cichociemnych. - Ich szkolenia były tajne. Jak wracali do swych jednostek, to nie mogli nic mówić, gdzie byli. I jeden z kolegów żartobliwie powiedział do drugiego „a, bo ty to jesteś taki cicho ciemny”. Przypomniała też, że na Śląsk Cieszyński spadochroniarze trafili omyłkowo. Mieli wylądować pod Włoszczową, a zrzucono ich w Dębowcu. Musieli być doskonale przygotowani, by sobie w takiej sytuacji poradzić. Ale ukryte przez nich zasobniki trzeba było w odnaleźć w lesie, co w warunkach wojennych, pod bacznym okiem okupanta, wcale nie było zadaniem łatwym. Udało się je wykonać właśnie dzięki niepozornej, przygarbionej zakonnicy Annie Szalbot - Racheli.

Władysława Magiera jest historykiem, autorką wielu publikacji, w tym książkowych, opisujących postaci kobiet zasłużonych w historii zarówno regionu, jak i często kraju. Biogram Racheli zamieszczony był w pierwszej części jej książki „Szlak kobiet Śląska Cieszyńskiego”. - Ja go nie napisałam. Dał mi go redaktor Tadeusz Kopoczek – wspominała podczas spotkania w Macierzy Magiera

Rachela wychowała się w Nydku. Tam chodziła do szkoły, tam spotkała się po raz pierwszy z harcerstwem. Gdy dorosła wróciła do Wisły, gdzie się urodziła, a skąd po śmierci rodziców sierotę zabrali dziadkowie z Nydku. Do Wisły wróciła po śmierci dziadków i podjęła służbę w gospodarstwie.
- Miała jakiegoś narzeczonego, który zginął. Wstąpiła wtedy do diakonii, podjęła naukę w szkole pielęgniarek „Eben-Ezer” w Dzięgielowie. Wybrała imię Rachela i to był później jej konspiracyjny pseudonim. Została wyświęcona przez biskupa Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego, Juliusza Burschego, 5 sierpnia 1927 r. w Kościele Jezusowym w Cieszynie. Praktykę zawodową rozpoczęła w Szpitalu Krajowym w Cieszynie. Później została skierowana do Golasowic, gdzie prowadziła stacje matki i dziecka, a jednocześnie wykonywała zadania repolonizacyjne. Pielgrzymowice, gdzie zamieszkała, leżały już w dawnym zaborze pruskim. Włączyła się aktywnie w życie miejscowych Polaków, organizowała wycieczki w polskie góry, założyła drużynę harcerek i została drużynową - opisywała Magiera.
 

W 1938 r. Rachela wróciła do Wisły i objęła funkcję siostry pierwszej pomocy. - Żyła bardzo skromnie, pomagała najuboższym podopiecznym, zaopatrywała ich w leki i udzielała porad. Nadal wspomagała drużyny harcerskie w Golasowicach i w Wiśle, a także budowę wiślańskich szkół. Była aktywna w Kole Polek. W czasie II wojny światowej, po rozwiązaniu diakonatu, nadal aktywnie pomagała potrzebującym Wiślanom, partyzantom i porzuconym żydowskim dzieciom - zbierała fundusze i kartki żywnościowe. Jej pierwszym kontaktem z ruchem oporu było odnalezienie w Dębowcu cennej przesyłki z dokumentami i pieniędzmi, pozostawionej przez pierwszych cichociemnych, zrzuconych w 1941 r. nad Polską - opowiadała prelegentka.

W czerwcu 1941 r. została zaprzysiężona jako członek Batalionów Chłopskich. - Rozpoczęła działalność w batalionie, którego głównym celem była pomoc więźniom w Auschwitz. Zaangażowała się w zbiórkę leków, żywności, ciepłych rękawic, skarpet, pieniędzy. Wykorzystywała nawiązane przed wojną kontakty, głównie w ramach działalności harcerskiej i wśród rodzin ewangelickich. Jak pielgrzym – kwestarz, niczym ludzkie sumienie, chodziła wśród swoich znajomych po obu stronach Olzy. Kwoty, które zebrała stanowiły w początkach działalności grupy, ponad połowę budżetu pomocowego. Często udawało jej się zdobyć bezcenne dla więźniów leki, w jaki sposób to robiła, nie dowiemy się już nigdy. Była bardzo odważna, ale też jej zadania były bardzo niebezpieczne, W miejscach, w których poza obozem w ciągu dnia pracowali więźniowie, w ustalanych skrytkach podkładano paczki z żywnością, lekami, odzieżą i korespondencją. W drogę powrotną zabierano opisy zbrodni oraz listy do rodzin. „Rachela” z ampułkami leków zaszywała się w jakiejś stodole pustego gospodarstwa, gdzie oczekiwała pacjentów w pasiakach, by aplikować im zastrzyki. Kiedy na trop jej działalności wpadło gestapo, udało jej się cudem wyjść z okrążonego domu na Górnym Rynku w Cieszynie. Nie mogła już wrócić w rodzinne strony, skierowano ją do Warszawy. Została jedną z najodważniejszych łączniczek i kolporterek Komendy Głównej BCh, przybrała pseudonim Hela Wodecka. Nadal jeździła do Krakowa, przewoziła więźniom leki i listy. W czasie jednej z takich akcji, kiedy w Osieku przygotowywała paczki, do domu wkroczyli żandarmi. Zginęła, zastrzelona podczas próby ucieczki 30. grudnia 1942 r. - opowiadała Magiera. Wyjaśniła też, że bohaterka nie ma swej mogiły. Ciało bowiem hitlerowcy spalili w obozowym krematorium.

Jako siostra diakonisa nie miała męża ani dzieci. - Na tablicy na cmentarzu na Groniczku w Wiśle jest Anna Szalbot, ale to jest inna Anna Szalbot – wyjaśniła Magiera dodając, że Anna Szalbot – Rachela była siostrą babci obecnej radnej sejmiku wojewódzkiego Danuty Kożusznik, która postanowiła Rachelę jakoś upamiętnić. Na chrześcijańskiej akademii teologicznej powstała o niej praca magisterska. W roczniku wiślańskim z 2013 roku w jest jej biogram.
- W wydanej w 2014 r książce już korzystałam nie tylko z tego tekstu, w którym odkrył tą postać redaktor Kopoczek, ale też z tego, co o niej znaleźli wiślanie – cieszy się Magiera, która wielokrotnie podkreśla, że rola kobiet w ruchu oporu jest niedoceniana i trzeba by coś z tym zrobić.  Racheli poświęcono jedną z szesnastu lamp w Uliczce Kobiet na cieszyńskim Wzgórzu Zamkowym. Podczas spotkania Magiera z nieukrywaną radością, gdyż jest ona współtwórczynią Uliczki, stwierdziła, że jako przewodnik widzi, że Uliczka Cieszyńskich Kobiet wzbudza ogromne zainteresowanie i zdziwienie  turystów odwiedzających Cieszyn. Sama Magiera Oprowadzała po Uliczce m.in. prezydentową Komorowską czy marszałkinię sejmu Kidawę-Błońską.

(indi)

źródło: ox.pl
dodał: BT 16-02-2016 19:30
drukuj artykuł Widzisz błąd? Zgłoś go


Komentarze (4)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin.

marian1951
16-02-2016 21:53
marian1951
Ciekawy,interesujący artykuł uczący patriotyzmu,odkrywający nieznane karty nieznanych bohaterów tamtych czasów.
Gal
17-02-2016 11:27
Gal
To, co przeczytałem, to miód na moje cieszyńskie serce. Chwała tym wszystkim, którzy przez okres przedwojennej i wojennej historii Ziemi Cieszyńskiej walczyli o polskość naszych terenów! Olbrzymią rolę odgrywali tu Ewangelicy, którzy krzewili polską kulturę, przeciwstawiając się jej germanizacji i czechizacji. Czynami patriotycznymi wsławili się również i Katolicy, zapewne i ateiści. Pewnie dzisiaj, gdy należymy do UE zapominamy, że nasi Przodkowie musieli nieraz oddawać życie w obronie polskiej tożsamości. Ale bywało i inaczej. Dzisiaj trudno zrozumieć czyny tych, którzy kolaborowali z Niemcami... Tak samo jak trudno zrozumieć i zaakceptować tych, którzy współpracowali z PZPR, czy wręcz z UB a przecież i takich tu nie brakowało? Przed wieloma laty poznałem znanego mieszkańca Cieszyna, który mi uświadomił, ilu naszych (cieszyniaków) podpisało volkslistę- tzw. "trójkę" a nawet "dwójkę". Ilu mieszkańców działało w organach jedynej, słusznej partii, uczestniczyło w "egzekutywach", byli członkami "plenów partyjnych", sekretarzy PZPR, absolwentów WUML...A może lepiej o tym czasie zapomnieć, gdyż pełnej prawdy o tym okresie nie poznamy, gdyż i archiwa zostały zafałszowane do tego stopnia, że niektórym z nich udało się otrzymać z IPN zaświadczenia o ich pokrzywdzeniu! Dzisiaj, potrzebą dnia jest plucie na Wałęsę? A ja go szanuję. Cóż, samo życie.
koszor
17-02-2016 17:43
koszor
Gal - to weź się zdecyduj, zależy ci na prawdzie, czy wolisz nie grzebać w przeszłości. Jeśli prawda jest zgodna z twoimi poglądami - to ujawnić, jeśli nie - zataić. Ja myślę, że do prawdy trzeba dążyć bez względu jaka jest. Artykuł bardzo ciekawy, powinno to być obowiązkowe na lekcjach historii.
Gal
18-02-2016 08:59
Gal
@koszor. Mam sporo wątpliwości czy tylko prawdę uwzględniać czy "jakieś inne argumenty", które skrywają prawdę? Nawet w rodzinie skrywa się fakty, które mogą tej rodzinie zaszkodzić! Prawo "pozwala" na odmowę zeznań obciążających ją! Cały kontekst zdarzeń też jest istotny i kto miałby rozstrzygać, czy w jakimś konkretnym przypadku można skłamać? Etycy twierdzą, że zawsze należy mówić prawdę. Pewna doświadczona osoba uświadomiła mi, że są prawdy, które zabijają a kłamstwa, które leczą... Każdy, więc musi w swoim własnym sumieniu rozwiązywać te wątpliwości. Życie nie jest tylko czarne lub białe. I w "ox.pl" ktoś pewne teksty wyklucza lub dopuszcza i to nie tylko z powodu wulgaryzmów.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.

Pozostałe wiadomości

Cieszyn: Wraca temat mobilnej zieleni

26-07-2017 20:05

Czy w Cieszynie w najbliższym czasie pojawi się nowa zieleń i kolorowe, ukwiecone punkty? – do tematu mobilnej zieleni wraca jeden z cieszyńskich samorządowców. 

wyświetleń: 818komentarzy: 2

Pili i nalali do fontanny

26-07-2017 18:50

Strażnicy Miejscy z Czeskiego Cieszyna zatrzymali dwóch mężczyzn odpowiedzialnych za zanieczyszczenie fontanny na rynku.

wyświetleń: 1602komentarzy: 3

Cieszyn na falach

26-07-2017 17:15

Po debacie wyszehradzkiej i koncercie Lata z Radiem oraz niedawnej imprezie z Radiem Piekary w Browarze Zamkowym, do Cieszyna znowu przyjeżdżają dziennikarze radiowi – tym razem z internetowego Radia Wnet. Wczesnym rankiem 27 lipca, między 7:07 a 9:00, będą realizować program na żywo z cieszyńskiego Rynku.

wyświetleń: 941komentarzy: 0

Złodziej na wakacjach. Przyjechał na wczasy i... kradł

26-07-2017 15:40

Ustrońscy policjanci zatrzymali 23-letniego mężczyznę, który dwukrotnie dopuścił się kradzieży metalowych elementów narzędzi budowlanych. Złodziej wpadł na gorącym uczynku. Mieszkaniec Sosnowca przyjechał do Ustronia na wczasy. W wolnym czasie dopuścił się kradzieży na kwotę prawie 5000 zł.

wyświetleń: 1797komentarzy: 0

Zabłocie: Budują wiatę

26-07-2017 14:15

Nie z funduszu sołeckiego, ale ze środków unijnych – wiata w Zabłociu przy LKS Orzeł Zabłocie powstanie szybciej.

wyświetleń: 688komentarzy: 1

Zespół Regionalny ''Istebna'' we Włoszech

26-07-2017 13:30

W dniach od 19 do 24 lipca zespół ISTEBNA wziął udział w 32 edycji Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego we włoskim mieście Cunardo, położonym w północnej części kraju, niedaleko granicy ze Szwajcarią.

wyświetleń: 444komentarzy: 0

Praca wre na chodnikach

26-07-2017 12:30

Chodnik na ul. Bielskiej, chodnik na ul. Wyzwolenia – w Chybiu trwają prace remontowe związane z chodnikami.

wyświetleń: 1100komentarzy: 1

Nowy tor rowerowy w Brennej

26-07-2017 11:00

Miłośników dwóch kółek na pewno ucieszy wiadomość, że w Brennej przy budynku Gimnazjum powstał otwarty dla wszystkich Pumptrack - Rowerowy Plac Zabaw.

wyświetleń: 2308komentarzy: 0

Utrudnienia w centrum Czeskiego Cieszyna

26-07-2017 09:20

Uwaga kierowcy i piesi poruszający się po centrum Czeskiego Cieszyna. Od 7 sierpnia ruszą tam prace budowlane i pojawi się objazd.

wyświetleń: 1632komentarzy: 0

20 URODZINY CASTORAMY ''CASTO TOUR''

26-07-2017 07:30

W najbliższą niedzielę 30/07/2017 Cieszyński rynek zostanie świadkiem wydarzenia, którego w naszym mieście jeszcze nie było!!!  

wyświetleń: 1751komentarzy: 0
Kontakt z redkacją .