Wiadomości

Wkrótce w regionie

Kontakt24

wyświetleń: 1189komentarzy: 0

''Kalendarz Ustroński 2016'' (recenzja)

22-01-2016 10:30

Okładka różowa, co nieco gryzie się z zielonym liternictwem nagłówka ''Ustroński''. W centralnym miejscu akwarela Bogusława Heczki. Czarno-białe, ale i barwne fotografie wewnątrz, kredowy papier, czytelna czcionka, co ważne przy ponad trzystustronicowym dziele składającym się z kilkudziesięciu artykułów i wierszy. A pod każdym tekstem krótka notka biograficzna o autorze. Pomysł wart upowszechnienia! To pierwsze wrażenia ze spotkania z ''Kalendarzem Ustrońskim''

„Kalendarz” otwiera wstęp redaktor naczelnej Moniki Niemiec, w którym pisze o potrzebie sąsiedzkiej bliskości, spotkań, bycia razem tak ważnej w świecie zamkniętych osiedli, odizolowanych od świata iglastym żywopłotem domów i wszechwładnego internetu, który choć otwiera na świat, to jednak zamyka na to co najbliższe „dlatego trzeba czytać ‘Kalendarz Ustroński”’, stwierdza Niemiec. A skoro tak, to czytajmy.

Zacznijmy od kalendarza. Ten prosty, skromny, w czarni, bieli i odcieniach szarości. Imieniny i podstawowe święta. Ale są też przysłowia prognostyczne, a na sąsiednich stronicach kalendarium, co to się w Ustroniu przed tylu a tylu laty, tego a tego dnia wydarzyło. Najstarszą odnotowaną datą jest 23 listopada 1788, kiedy poświęcono kościół rzymsko-katolicki pw. św. Klemensa (choć zdaje się, że znalazłoby się nieco wcześniejszych ważkich dat jak na miejscowość, o której pierwsza dziejowa wzmianka pochodzi z 1305 roku); a pod kalendarium – miejsce na notatki, by wpisać samemu daty narodzin, ślubu albo postawienia czy kupna domu. Albo datę śmierci kogoś bliskiego…

Więc nie brakuje w „Kalendarzu” wspomnień o ludziach związanych z Ustroniem, którzy już odeszli. O Marianie Żyromskim, znawcy kultury śląska Cieszyńskiego i wykładowcy akademickim, o Janie i Karolu Sztwiertni, o Henryku Lupinku, o Alojzym Gleicu, uczestniku bitwy pod Skoczowem w 1919 roku, który potem był pracownikiem policji w Katowicach i zajmował się rozpracowywaniem wywrotowych organizacji komunistycznych i z tego też powodu został zakatowany przez UB w katowickim więzieniu. Jest także– znany też czytelnikom „Kalendarza Cieszyńsiego” – tekst o Janie Cholewie, w pięćdziesiątą rocznicę śmierci tego słynnego ustrońskiego.

Ale wróćmy do miejsc, bo wszak człowiek istnieje w konkretnym miejscu. Zygmunt Białas w ciekawym artykule przedstawia wzmianki o uzdrowisku ustrońskim, jakie ukazywały się w prasie XIX i pierwszej połowy XX wieku, a Lidia Skaradnik zajmuje się początkami targowiska w Ustroniu. Nie pominięto też hutniczych tradycji miasta. Alicja Michałek opisuje perypetie powrotu do Ustronia rzeźby „Hutnik”, która powstała pod koniec XVIII wieku. „Kamienna figura przedstawiać ma Albrechta Kazimierza przyodzianego w symboliczne elementy munduru branżowego, tym samym upamiętniając zasłużonego założyciela przemysłu, który przyczynił się do tak znacznego rozwoju Ustronia”. Zajmująca historia i dla wielu, nawet mieszkańców miasta, pewnie zupełnie nieznana. Przy okazji dowiadujemy się, że w październiku minie dokładnie 245 lat od chwili, „kiedy to rozpalony zostaje pierwszy ogień w prymitywnym jeszcze wielkim piecu, który zyskuje imię św. Klemensa oraz w jednej fryszerce – formie pieca, w której surówka welkopiecowa przerabiana jest na stal” (acz niestety nie ma o tym wzmianki we wspomnianym wcześniej kalendarium). Natomiast Karol Brudny i Stanisław Malina piszą, co obecnie znajduje się na terenie nieistniejącej już od ośmiu lat Kuźni.

Nie zabrakło oczywiście tekstów gwarowych czy to prozatorskich Władysława Majętnego, czy poetyckich Wandy Mider. A Alfons Pilorz wychodząc od zdania „Ta gryfno frelka na ceście kole kościoła dała galanowi pusy” rozwodzi się nad zapożyczeniami z obcych języków, które są obecne zarówno w gwarze, jak i w polszczyźnie literackiej. Tymczasem Michał Pilch zabiera czytelników w podróż z Australii przez Daleką Azję i Rosję aż (bo tak to wygląda z tej perspektywy) do rodzinnego Ustronia.

Ale to tylko nikła część tego, co znajdziemy w tegorocznym annale, od osiemnastu lat wydawanym pod Czantorią. Niech zatem kolor okładki nie odstrasza (mężczyzn szczególnie) bo z „Kalendarza Ustrońskiego” można się dowiedzieć sporo, co wspomniała już na wstępie red. Niemiec: „A potem ludzie się dziwią, że po sąsiedzku mieszka ‘taaaki’ ktoś i dzieją się ‘taaakie’ rzeczy”.

(wien)

„Kalendarz Ustroński 2016”, Wydawnictwo Galeria „Na Gojach”, A.K. Heczko, Ustroń 2015, ss. 304; red. Monika Niemiec, Kazimierz Heczko

***


To ostatnia recenzja z kalendarzy regionalnych na rok 2016. Wcześniej pisaliśmy już na OX.PL o „Kalendarzu Beskidzkim” , „Kalendarzu Cieszyńskim”, „Kalendarzu Goleszowskim”, „Kalendarzu z Istebnej, Jaworzynki i Koniakowa” oraz „Kalendarzu Śląskim” . Redakcjom dziękujemy za egzemplarze recenzyjne, a Czytelników zachęcamy do lektury, bo przecież „Cieszyniok bez kalyndorza je jak farorz bez brewiorza”…

zródło: ox.pl
dodał: BT 22-01-2016 10:30
drukuj artykuł Widzisz błąd? Zgłoś go


Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialność za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin.

Musisz się zalogować aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta ? Zarejestruj się i sprawdź co możesz zyskać.

Pozostałe wiadomości

Przyszłość Kubalonki - co dalej z trasami biegowymi?

24-03-2017 19:30

Rozmowy na temat przyszłości tras biegowych na Kubalonce ciągną się już od dłuższego czasu. Temat Kubalonki wrócił we wtorek (21.03). W Wiśle odbyło się posiedzenie Komisji Rady Powiatu wraz z zaproszonymi gośćmi, podczas którego omówiono kwestie potencjału i możliwości wykorzystania tras biegowych na tym terenie.

wyświetleń: 1905komentarzy: 1

Z zabawkami do kościoła

24-03-2017 19:00

Matki z dziećmi z różnych rejonów Śląska Cieszyńskiego zgromadziły się w czwartek 23 marca 2017 r.  na Mszy św. w kościele św. Marii Magdaleny w Cieszynie. Tam rozpoczęły się rekolekcje dla mam z dziećmi pod hasłem: „Idźcie i głoście”.

wyświetleń: 916komentarzy: 0

Dla dzieci i nie tylko. ''Pax'' - historia o lisie, chłopcu, dorastaniu, przyjaźni i wojnie

24-03-2017 18:00

Status konkursu: TRWA

Peter ma 12 lat i w wyniku wojny, w której będzie walczyć jego ojciec, musi przenieść się do dziadka. Oswojonego przyjaciela, liska o imieniu Pax, ojciec każe mu zostawić w lesie. Wkrótce potem chłopiec, ucieka od dziadka i wyrusza w długą podróż, by odszukać przyjaciela. Tak w skrócie zaczyna się „Pax” Sary Pennypacker z ilustracjami Jona Klassena.

wyświetleń: 296komentarzy: 0

Znowu wypadek na 'wiślance'

24-03-2017 16:20

Kolejny już dzisiaj wypadek na 'wiślance'. Doszło do niego około godziny 14.30 na wysokości stacji paliw Crab w Skoczowie.

wyświetleń: 10805komentarzy: 6

Czeski Rajd Valasska 2017 otworzy nowy rozdział w karierze braci Szejów

24-03-2017 15:05

Jarek i Marcin Szeja rozpoczynają sezon 2017 od Rajdu Valasska (25-26 marca) - pierwszej z siedmiu odsłon Rajdowych Mistrzostw Czech 2017. Gratka dla polskich kibiców, szczególnie tych mieszkających przy granicy – baza rajdu położona będzie tylko godzinę jazdy od granicy.

wyświetleń: 416komentarzy: 0

Poseł pyta, minister odpowiada

24-03-2017 13:15

Powracamy do tematu głosowania na Znaku Dziedzictwa Europejskiego. Przypomnijmy, mimo dużej ilości oddanych głosów na Kościół jezusowy w Cieszynie, kandydatura ta nie została zakwalifikowana do dalszego etapu.

wyświetleń: 1789komentarzy: 4

Gdzie szusować? (odc. 16 sezon 2016/2017)

24-03-2017 11:35

Tak – to ciągle możliwe. Choć nie chce się wierzyć, wyglądając za okno, dalej można jeździć w regionie na nartach. Gdzie?

wyświetleń: 770komentarzy: 0

960 zdolnych do służby

24-03-2017 10:00

Powiatowa Komisja Lekarska dla Powiatu Cieszyńskiego wydała 960 orzeczeń w sprawie zdolności do czynnej służby wojskowej.

wyświetleń: 2009komentarzy: 0

Wypadek na DK81

24-03-2017 08:25

Wypadek na DK81 w Ochabach. Oba pasy w kierunku Wisły nieprzejezdne. Ranni.

wyświetleń: 15609komentarzy: 14

Pomoc przerosła najśmielsze oczekiwania

24-03-2017 07:30

Około 10 tysięcy książek trafiło do Biblioteki Miejskiej w Cieszynie, a to nie koniec. Książki i słowa otuchy spływają nadal. Apel o pomoc w odtworzeniu zniszczonego w pożarze księgozbioru przerósł najśmielsze oczekiwania pracowników cieszyńskiej biblioteki.

wyświetleń: 1672komentarzy: 2
Kontakt z redkacją