Udany trening w Laponii - 52. Arctic Rally Lapland

Filip Nivette i pochodzący z Ustronia Kamil Heller, rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu rajdowego 2017. Ich pierwszym startem w nowym roku był odbywający się w niesamowitej zimowej scenerii rajd - Arctic Rally Lapland.

Impreza mająca swoją bazę w fińskim Rovaniemi składała się z dwóch etapów liczących łącznie 251 kilometrów odcinków specjalnych, z czego większość przejeżdżana była jednokrotnie. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że prawie połowa trasy pokonywana była nocą. Na starcie zawodów stanęli znakomici fińscy kierowcy – Juha Salo, Jarkko Nikara - oraz m. in. syn znanego malarza Claude Picasso.

Podczas zawodów załoga Nivette / Heller skorzystała z wypożyczonego z fińskiej stajni Dogbox, Subaru Impreza WRX STi. Polska załoga pierwszego dnia wyruszyła na trasę z 34. numerem startowym, by na koniec etapu przesunąć się o 18 pozycji i zająć finalnie 16. miejsce spośród 152 startujących załóg. Przez dłuższą część drugiego dnia załoga plasowała się 15. miejscu, co w konfrontacji z piekielnie szybkimi i świetnie znającymi odcinki fińskimi kierowcami było niezwykle dobrym wynikiem. Niestety na ostatnim, wieńczącym rajd 52-kilometrowym odcinku specjalnym Filip i Kamil dosłownie otarli się o śnieżną bandę, co drastycznie pogorszyło widoczność i spowodowało jazdę po omacku. W efekcie załoga zjechała z trasy pozostając w głębokim śniegu.

- Pierwszy raz miałem okazję startować w rajdzie na kole podbiegunowym. Byliśmy tu przez 6 dni, a słońce świeciło łącznie może 24 godziny. Do tego wszystkiego temperatury sięgające  -27C. To było naprawdę spore wyzwanie i ciekawe doświadczenie. Cieszę się, bo pokazaliśmy, że na śniegu - a w zasadzie lodzie - też potrafimy być bardzo szybcy, jednocześnie nadal pozostawiając margines bezpieczeństwa. Do pełni szczęścia i pojawienia się na mecie w Rovaniemi zabrakło nam ok. 30 kilometrów oesowych. Niestety na rajdach bywa i tak. Zostaliśmy w śnieżnej bandzie i pomimo usilnych prób nie udało nam się ‘odkopać’ samochodu. Mimo wszystko uważam, że było to wspaniałe przygotowanie do nadchodzącego sezonu i rajd można zaliczyć do udanych. Przy obecnie panującej pogodzie, w Polsce raczej nigdzie nie moglibyśmy liczyć na takie warunki, a już na pewno nie na jazdę na oponie z tzw. długim kolcem. Mam nadzieję, że wrócimy do Rovaniemi za rok, jednak tym razem z wiedzą jak pojechać jeszcze szybciej. Aktualnie skupiamy się jednak na nadchodzącym sezonie.  – komentuje Kamil Heller

(red/mat.pras.)

 

źródło: ox.pl
dodał: CR 2017-02-01 20:46:12
Komentarze
2
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2017-02-02 18:53:44
arovr6: Najlepszy gościu na 3 zdjęciu, któremu się plecy otworzyły :)
2017-02-02 20:51:26
Delete: Ale fajne, nie wiedziałem, że się to tak nazywa.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować: